fbpx
klasyczna łazienka
bez kategorii

Klasyczna toaleta – obecnie.

W naszym domu mieszkamy od stycznia i stopniowo każde z pomieszczeń sobie ogarniamy 🙂 Funkcję typowej łazienki pełniła przez długi czas pralnia, gdzie mamy również prysznic, dużą umywalkę i wszystko inne co potrzebne, żeby rano wygodnie przygotować się do wyjścia. Przez dobrych kilka tygodni toaleta wyposażona była w sam sedes 😛 Obecnie jest już w całości funkcjonalna i jedyne czego brakuje to parę metrów listew przypodłogowych i ozdobne sztukaterie pod sufitem 🙂 Zobaczcie jak to wszystko wygląda.

Klasyczna toaleta – oświetlenie.

lampa art deco

Od samego początku wiedziałam, że toaleta dla gości (znajduje się na parterze i to będzie jej docelowa funkcja kiedy my przeniesiemy się już na piętro) będzie w beżach ze złotymi dodatkami. Wiedziałam też, że chcę ogromne stare lustro, stojący sedes i kinkiety w stylu art deco, który bardzo lubię przez sentyment do Herculesa Poirot 🙂

Długo szukałam lamp, które nie będą kosztowały fortuny, a dadzą fajny klimat pomieszczeniu. Jako kinkiety wybrałam lampy Lux Crystal Prisms ze strony iluminar.pl. Mają piękny odcień złota, a szklane sople cudownie rozpraszają światło!

lux1.png

Natomiast główną lampę wiszącą kupiłam już dawno temu na Westwing. Raczej będziemy ją za jakiś czas wymieniać, bo, mimo że ładna, to niestety bardzo przyciemnia pomieszczenie mimo dość mocnej żarówki. Co się w jej miejsce pojawi, nie mam pojęcia 😉 Prawdopodobnie jakiś kryształowy żyrandol.

Toaleta – płytki, tapeta, farba.

Pierwszym wyborem był kolor ścian. Wybrałam beż z mieszalnika Tikkurila – NSC S 2010-Y10R. Bardzo marzyła mi się jakaś ciekawa tapeta na ścianie z umywalką. Dłuuuugo szukałam tej jedynej przeglądając allegro i mnóstwo innych stron z tapetami. Najpierw myślałam, żeby było to coś z odcieniami złota, ale ostatecznie wpadła mi w oko tapeta z żurawiami w odcieniu khaki 😀 To Origin Natural Fabrics. Jedyna wtopa to fakt, że kupiłam jedną rolkę (ze względu na cenę) i zabrakło po 10cm z każdej strony, nadal zastanawiam się co z tym zrobić 😛

Jeśli chodzi o płytki do łazienki, to długo szukałam odpowiedniego wzoru. Chciałam oczywiście coś retro 😉 Z pomocą przyszła marka Peronda, która w ofercie ma ogrom pięknych wzorów nawiązujących do dawnych epok. Te konkretne to FS Comillas. Zastanawialiśmy się nawet czy użyć ich w holu, ale całe szczęście, że zdecydowaliśmy się na samą łazienkę! Przy kładzeniu śmiechu było co niemiara 😉 Okazało się, że dają dziwny efekt trójwymiarowości (na zdjęciach niewidoczny) i wydaje się jakby podłoga pływała albo co najmniej była robiona przez kogoś pod wpływem środków rozweselających. My jesteśmy już przyzwyczajeni, ale nadal nowo przybyli wchodząc do łazienki zatrzymują się w progu i przyglądają próbując dociec co się dzieje! 😀

Dodatki!

okno zdobią ciemnobeżowe zasłony, które akurat w momencie robienia zdjęć były skracane.

Na efekt końcowy składa się wiele dodatków, bez których nie wyglądałoby to tak ciekawie. Elementem, którego długo szukałam była komoda pod umywalkę. Cierpliwie przeglądałam sobie różne portale i w końcu wyświetliło mi się te cudo na allegro. Kupiłam ją za jakieś 200zł, a była w świetnym stanie, nawet nie musiałam nic z nią robić! 🙂 Umywalkę wpuszczaną w blat znalazłam na allegro za 100zł. Złota bateria też jest stamtąd. Jak widać jest dość nowoczesna, ale bardzo podoba mi się ten efekt przełamania.

Blat to granit Extreme White, którego użyliśmy też w kuchni. Na szczęście z jednej płyty udało się wyciąć blaty do obu pomieszczeń.

Złotego lustra szukałam długo online, ale ostatecznie udało mi się znaleźć samą ramę za jakieś grosze na targu staroci 😀 Sama tafla lustra z osadzeniem kosztowała 200zł. Wygląda genialnie!

Co jeszcze? Mała szafeczka na ścianie po lewej służy do przechowywania perfum i innych „wyględnych” kosmetyków. Znaleziona na allegro (jest ich mnóstwo). Zawsze bardzo podobały mi się typowo brytyjskie, retro muszle klozetowe z drewnianymi klapami. Naszukałam się strasznie i postanowiliśmy tę muszlę brytyjskiego producenta kupić, ale nie dosyć, że czekaliśmy na nią prawie 2 miesiące przez opóźnienia sklepu (łazienkarium.pl – NIE polecam!), to jeszcze przysłali inny (!) niż zamówiliśmy :/ Jest zdecydowanie mniej „kanciasty”, prostszy i w sumie niewiele różni się od tych zwykłych marketowych. Reklamacja zajęłaby tyle czasu, że odpuściliśmy i został (tak samo jak niesmak po tej sytuacji). Klapę kupiłam osobno na allegro. To MDF, ale wygląda naprawdę super.

Ostatnim dodatkiem, który robi robotę są wszystkie plakaty, które powiesiliśmy w toalecie. To raczej mało popularne rozwiązanie, ale sprawia, że jest zdecydowanie przyjemniej, nie cierpię gołych ścian.

Wszystkie plakaty (każdy w różnych rozmiarach) znajdziecie na gallerix. A wpisując kod SPECKLED30 dostaniecie aż 30% zniżki! 😀

Ta toaleta wygląda w 99% tak jak sobie wymyśliłam i jestem z niej bardzo zadowolona 🙂 Poza małym dopieszczeniem szczegółów nie pozostaje mi już nic innego jak tylko cieszyć się nią 😛 Na moim instagramie w wyróżnionych relacjach znajdziecie video pokazujące ją dokładniej.

Kolejnymi pokojami, które będziemy teraz ogarniać są salon i jadalnia, na razie nadal z betonowymi podłogami, wkrótce pojawi się w nich jodełka, a kominek zostanie zabudowany. Będzie pięknie (chociaż nie tak od razu ;)).

Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *