fbpx
  • żółty wianek wrotycz diy

    Żółty wianek z wrotycza DIY

    Mąż czasami się ze mnie nabija, że jak nie mam nic konkretnego do zrobienia, to sobie sama zajęcie wymyślam 😛 Przez to też biedak biegał po zarośniętej części działki z koszykiem i sekatorem i ucinał mi wrotycz. 😀 Ja w tym czasie plotłam sobie podstawę wianka z gałęzi (chyba) derenia. Taki żółty wianek to genialna ozdoba na drzwi, furtkę, taras, no wszędzie! 🙂 A jak już się dostatecznie dużo kwiatków uzbiera, to zrobienie z nich wianka to chwila. Przekonajcie się same!

  • grill na polu

    Jak zorganizować grilla… na budowie

    No i kto powiedział, że nie da się zorganizować grilla w ogrodzie jak się nie ma jeszcze…. domu przy tym ogrodzie. 😛 Jak wiecie (bo chyba wiecie?) budujemy dom na dość dużej działce (więcej o tym w zakładce Nasz dworek) i dorobiliśmy się już stawu i kilku roślinek. Tak się jakoś złożyło, że szanowny małżonek wymyślił sobie, że zorganizuje grilla. Chciał zaprosić swoją najbliższą rodzinę, która mieszka 160km od nas i oczywiście najbliższą z mojej strony. Problem w tym, że tyle osób by się nam na tarasie w domu rodzinnym nie zmieściło. W ten sposób padł pomysł, żeby zrobić grilla na działce z domem bez dachu, stawem i właściwie niczym…

  • jak zasadzić lilie wodne

    Jak zasadzić lilie wodne – naprawiam błędy!

    Lilie wodne to piękne rośliny i absolutny mus jeśli chodzi o staw czy oczko wodne 🙂 My nasze zasadziliśmy rok temu, o czym możecie przeczytać we wpisie o naszych roślinach wodnych. Prezentowały się wtedy przegenialnie! Po jakimś czasie dokupiliśmy jeszcze lilię Sobieski, która była wręcz niewiarygodnie duża i naprawdę robiła wrażenie. 🙂 Więc co poszło nie tak?

  • Kule mchu kokedama diy

    Kokedama – kule mchu w 15 minut!

    Mam wrażenie, że dawno nie pojawiło się żadne DIY, a o kulach z mchu z roślinkami (czyli tzw. kokedama) myślałam już dłuższy czas 🙂 Po odwiedzeniu wszystkich kwiaciarni w okolicy i zakupie ziemi do kaktusów, wreszcie mogłam się za to zabrać! 🙂 Okazuje się, że kokedama wcale nie jest trudna do zrobienia i można wyrobić się nawet w kwadrans.

  • duże oczko wodne

    Przełom! – pierwsze rośliny w stawie

    Właśnie sprawdziłam jeden fakt – staw wykopaliśmy półtora roku temu i muszę powiedzieć, że jestem w lekkim szoku – jak ten czas leci! 🙂 W międzyczasie na działce niewiele się poza tym zmieniło – zrobiliśmy tylko faszynę i pogłębiliśmy staw do trzech metrów. Z posadzeniem roślin czekałam, aż to wszystko trochę osiądzie, no i obawiałam się, żeby sarny i jelenie, które do nas regularnie nad staw przychodzą, nie zjadły mi tych roślin. Ale, jak to mówią, pałka się przegła i stwierdziłam, że już mi się czekać nie chce, kupuję! ;)) Znalazłam kilka sklepów internetowych specjalizujących się wyłącznie w roślinach wodnych, a ku mojej uciesze ogromnej, jedna ze szkółek okazała się…