• kraków zwiedzanie

    Ostatnie miesiące.

    Pora na kolejny post z serii ”ostatni miesiąc” (albo raczej miesiące ;)). W kwietniu i maju baaardzo dużo się działo! Kupiliśmy piękne, stare krzesła do przyszłej jadalni, spędziliśmy majówkę z rodziną w górach, oglądaliśmy jak nasz wymarzony dom powstaje, a na zakończenie jeszcze byliśmy na Influencer Live Poznań! 😀

  • Zamki, dworki i pałace – co warto zwiedzić.

    Uwielbiam zwiedzać. Każdy dłuższy wyjazd spędzam przymuszając męża do zobaczenia jak najwięcej 😛 Oczywiście ciągle odgraża mi się, że następne wakacje to all inclusive na plaży i najwyżej jakaś mała wycieczka jednodniowa, ale mu nie wierzę. 😉 Pisząc o zwiedzaniu mam jednak na myśli głównie takie jednodniowe wyjazdy, ewentualnie weekendowe 🙂 Bardzo lubię od czasu do czasu, kiedy pogoda dopisuje, przejechać się w jakieś nowe miejsce na cały dzień, pospacerować, popodziwiać… no właśnie co? Pałace! 😀 Jako miłośniczka klasycznego stylu we wnętrzach uwielbiam zwiedzać wszelkie dworki, pałace i zamki, często w oko wpadnie mi jakaś ozdoba czy rozwiązanie, które da się przełożyć na ‚normalny’ dom. Robi się coraz cieplej, weekendy…

  • share week 2019

    Share week 2019

    W tym roku postanowiłam sobie, że wezmę się porządnie za bloga, będę poświęcać mu więcej czasu i generalnie będę „bardziej aktywna”. 🙂  Póki co udaje się całkiem nieźle, regularnie publikuję kolejne wpisy, byłam w radiu, wezmę udział w Influencer Live Poznań i mam nadzieję, że też w SeeBloggers 🙂 Pierwszy raz udało mi się też nie spóźnić na akcję Share week! 😛 Zazwyczaj dowiadywałam się już po fakcie, a w tym roku proszę bardzo, piszę już pierwszego dnia akcji! ha! 😛

  • Czego używam w walce z przebarwieniami i problemową cerą?

    Problemy z cerą zaczęły się u mnie już gdzieś w podstawówce. Męczyłam się z silnym trądzikiem długie lata i przeszłam właściwie wszelkie możliwe antybiotyki i maści. Z mizernym skutkiem. 😉 Ratunkiem okazała się dopiero kuracja Acnenormin, na którą zdecydowałam się w wieku 22lat (bo niestety wcale z wiekiem nie przeszło). Po półrocznym leczeniu (które łatwe nie było) wreszcie miałam spokój i zaczęłam ogarniać skórę z tych wszystkich przebarwień.

  • Dziennik budowy dworku cz.1 – kolumny

    Moi drodzy, oto nadeszła ta wiekopomna chwila! 😀 Po dwóch latach od kupienia działki i zabawach w kotka i myszkę z potencjalnymi wykonawcami, wreszcie udało się zaklepać termin, fundusze i wszystko inne co potrzebne, żeby zacząć naszą wymarzoną, wyczekaną i upragnioną budowę! 🙂