• Oświetlenie na taras – podejście pierwsze

       No wreszcie mi się udało 😉 Mogłam dzisiaj przetestować w warunkach bojowych butelki z Empiku, które kupiłam kiedy taras był dopiero w planach 🙂 Już drugi tydzień czaiłam się, żeby je powiesić, ale tak się jakoś (jak zwykle) składało, że kiedy pogoda była ładna to ja byłam w pracy :/ Dzisiaj po całym dniu jesiennego ogarniania ogrodu zdążyłam je jeszcze wypróbować zanim zrobiło się całkiem ciemno 😀 Takie latarenki będę męczyć latem 🙂                   Bo świeczka musi być! 🙂     I futerko też! 😉     Mam jeszcze kilka innych pomysłów na oświetlenie tarasu (chociaż docelowo będzie pewnie zamontowane coś…

  • Małe postępy tarasowe – róże już wybrane!

      Czasu jak na lekarstwo, ale staram się jak mogę wykombinować trochę wolnego na grzebaniny ogródkowo-tarasowe 🙂 Dla niewtajemniczonych, niedawno skończyliśmy taras (zobaczcie tutaj) i kombinuję jak go teraz urządzić 😀 Narożnik, który chciałabym tam mieć zmaterializuję się pewnie dopiero na wiosnę, więc na razie mam tam tylko krzesło i nowy stolik z mozaiką, który później trafi do ogródka 🙂 Trzasnęłam do tego kilka kwiatków i doniczek, które już miałam, ale na jakieś poważniejsze „ukształtowania terenu” będę mogła się zabrać dopiero kiedy główny element (czyt. narożnik) się pojawi 😉 Teraz jest tak:               Jednak głównym elementem wystroju będą róże 😀 Pnące róże 😉 Baaardzo…

  • Historia tarasu z piekła rodem…

    Wreszcie… Po baaardzo długim czasie „bujania się” z tym wrednym tarasem, udało się go skończyć 🙂 Jego historia jest naprawdę burzliwa i może nawet nadawałaby się na film ;)) Mogę też śmiało powiedzieć, że to najdłużej przygotowywany przeze mnie post… ponad rok! 😛 Zaczęło się od tego, że w czasach kiedy jeszcze latałam sobie w warkoczykach, „fachowcy” niestety mało fachowo wymurowali taras, który zaczął się sypać zanim jeszcze był skończony. Jak widać, przez zbyt dużą ilość piasku w mieszance z cementem pod płytkami niewiele się to wszystko „kupy” trzymało ;P Płytki odłaziły, a te, które się trzymały były „głuche”.   Po wielu, wielu latach takiego stanu rzeczy (bo zawsze jest…

  • Bo ogród to się jesienią urządza…

    Wspominałam jakiś czas temu o moich dzikich zakupach karłowatych iglaczków w Leroy 🙂 W czwartek doszła wielka drewniana donica, którą zamówiłam na allegro, więc wczoraj była wielka akcja sadzenia, poszło 200l ziemi do iglaków 😛 Jeszcze w środku sadzenia musiałam wskoczyć w samochód i pojechać do najbliższego miasta dokupić jeden wór ziemi 😉 Cała ja, organizacja to podstawa! ehem… 😉 Specjalnie do tej donicy postarałam się o styropian, żeby wyłożyć ją w środku – nie chciałabym, żeby wiosną się okazało, że drzewka wymarzły. Zdążyłam wrzucić trzy wory 50litrowe zanim zorientowałam się, że zapomniałam włożyć styropian 😛 Kolejna wtopa ;)) Więc widok był dość komiczny kiedy przesypywałam tę ziemię z jednego…