Ogień i woda
Następnym razem chciałabym je Wam przedstawić trochę dokładniej, ale wracając do tematu: lato w pełni, upały trwają więc wymyśliłam, że na stół postawię jakieś ozdoby z muszli. Wczoraj wypróbowałam moje pomysły, na razie nie wygląda to imponująco, ale….
trochę wody:
i ognia…
I jest pięknie 🙂 Czy to na stół w ogrodzie, czy wewnątrz. Prezentuje się świetnie. Szczególnie w połączeniu z kilkoma innymi elementami.
Godzinami mogłabym się wpatrywać w te maleńkie płomienie i ich odbicia w wodzi. Trochę hipnotyzujące 😛
I urocza jest ta maleńka muszelka z pobliskiego dzikiego stawu, jest tak lekka, że ciągle unosi się zaraz pod powierzchnią wody.
Pozdrawiam,
Kasia.
Link to tego posta udostępniłam na:





















