-
Pierwsze przymiarki do Świąt :)
Ledwo zaczął się listopad, a już w telewizji reklamy typu „poczuj magię Świąt”, zawsze uważałam, że trochę to jednak za wcześnie – zdążą się człowiekowi przejeść zanim się w ogóle zaczną. Jednak z drugiej strony, przygotowania na Święta Bożego Narodzenia nie mogą czekać do ostatniej chwili (a później tłumy w sklepach i gorączkowe szukanie prezentów;) Jeśli planujecie samodzielnie wykonać chociaż jakiś ułamek ozdób, to im wcześniej zaczniecie tym lepiej. Dlatego dzisiaj kilka zdjęć z niektórymi projektami, które będę opisywać w ciągu dwóch najbliższych miesięcy. Może coś Wam się spodoba i postanowicie spróbować 🙂 A tą świeczkę po prostu musiałam Wam pokazać 🙂 uroczy konik na biegunach (sklep Home&you) I kilka…
-
Patataj ;)
Genialne zwierzęta, takie konie, prawda? 🙂 Zawsze byłam pełna podziwu dla ich piękna i łagodności i zawsze marzyłam, żeby kiedyś nauczyć się jeździć. Można powiedzieć, że w dzieciństwie miałam już pewną (niestety nieprzyjemną) przygodę z koniem…na biegunach konkretnie. Chyba tylko ja jestem na tyle zdolna, żeby z takiego konia spaść i jeszcze przy okazji złamać rękę! 😛 Sytuacja w rodzinie znana i dobrze pamiętana, więc można sobie wyobrazić ich reakcję, kiedy zakomunikowałam, że zaczynam się uczyć jazdy konnej. Ale spokojnie, muszę się pochwalić, że już od dwóch miesięcy mam tę przyjemność i jak do tej pory zdążyłam już: raz spaść i kilka razy (niechcący!) zagalopować, a poza tym ćwiczę jeszcze…
-
Świeca z kory
Dzisiaj chciałabym pokazać kolejny z moich pomysłów/projektów 🙂 Wydaje mi się, że do jesieni bardzo pasują szyszki, drewno, kora, mchy i inne tego typu naturalne ozdoby, nie mówiąc już o jarzębinie i żołędziach;) Gdzieś kiedyś widziałam świeczki ozdobione korą brzozy i ostatnio mi się ten pomysł przypomniał. Świece już miałam, kupiłam tylko płaty kory brzozowej na allegro i po docięciu do rozmiaru, wyszło coś takiego: Ten okrągły kawałek gałęzi brzozy po lewej miał robić za świecznik, chciałam wydrążyć u góry dziurę, tak żeby wstawiać w nią tealighty (oczywiście z odpowiednio zabezpieczonym drewnem). Niestety okazał się trochę za wąski, więc po prostu sobie stoi w takiej formie w jakiej go tu…
-
Gliniano-modelinowy zwierzyniec
Chwaliłam się już zawzięcie moimi dwoma zwierzakami (psami konkretnie), dzisiaj pora przedstawić Wam inne moje zwierzaki. Jakiś czas temu zupełnie przypadkowo trafiłam na stronę artystki, która rzeźbi z gliny zwierzęta. Na zdjęciach wyglądały naprawdę jak żywe, ale najbardziej podobało mi się, łączenie gliny z kamieniem czy gałęziami np. jaszczurka z gliny wygrzewająca się na prawdziwym kamieniu. Tutaj kilka przykładów (niestety nie zapisałam sobie strony, więc nie mogę podać linka): No i co tu dużo mówić, zachwycające po prostu. Mniejsze zwierzęta są naturalnej wielkości, natomiast wilki, antylopy czy słonie mają ok. 50cm wysokości. Koniecznie chciałam coś takiego sobie zrobić, chociaż naprawdę bardzo daleko mi do tak niesamowitego talentu (nie mówiąc już…
-
Domowe Klimaty
source: http://www.etsy.com Urocze małe domki? Nie wiem jak Wy, ale ja właśnie tak sobie pomyślałam. Jednak cena trochę zniechęca – 40zł za takie maleństwa. Pomijając już fakt, że można coś takiego bez najmniejszego problemu zrobić własnoręcznie, prawda? 🙂 No to wygrzebałam z szafy trochę gliny i farby no i mam: I jak? Podobne do oryginału? 🙂 Bardzo ciekawie prezentują się na półce z książkami, obok prawie stuletniej grafiki (malowana piórkiem i tuszem, sąsiad znalazł na strychu i stwierdził, że mogę sobie wziąć :D). Poza tym, wczoraj zrobiłam na szybko taki oto prototyp: Znalazłam w internecie zdjęcia kilku zamków i innych ciekawych budowli, wycięłam dokładnie górę i kilka okienek, a dół…