fbpx
  • Marzenia (nie) do spełnienia? – nasz własny dworek…

        Wiele razy wspominałam już jak bardzo uwielbiam stare, zabytkowe budynki, takie z duszą, takie które dużo już widziały. Pamiętam jak bardzo lubiłam jako dziecko odwiedzać rodzinę, która mieszkała w kilkuset letnim dworku, z 3,5 metrowymi sufitami, ogromnymi drzwiami, które trudno mi było otworzyć, pięknymi kominkami… i dużym ogrodem, w którym rósł ogromny dąb, tak wielki, że do ”dziupli” w jego pniu mogłyśmy wejść we trójkę z kuzynkami 🙂 Z takim dzieciństwem (i ojcem pasjonującym się historią) nic chyba dziwnego, że zawsze też gdzieś tam bardzo bardzo po cichutku marzyłam sobie, jak to cudownie byłoby w takim miejscu mieszkać. Nie mam na myśli ogromnego pałacu czy zamku 😛 marzyłam…