Świecznik alchemika
Dziś coś super prostego i super efektownego, czyli butelka ze stopioną świecą oblana woskiem. Sprawia efekt jakby stała w pracowni alchemika. Pomysł znalazłam na zrob-to-sam i przy okazji dziękuję ślicznie przesympatycznej Purpurowej za wszelkie udzielone mi rady 🙂
No cóż, mimo, że świecznik alchemika to żadnej większej filozofii tu nie ma, wygląda to tak:
Wybrałam ciemną niską butelkę. Zamysł był taki, żeby wosk ładnie kontrastował z ciemnym szkłem.
Wykorzystałam dwie białe świece. Jedną przycięłam do odpowiadającej mi długości i włożyłam do butelki. Drugą zapaliłam i stopniowo oblewałam nią całą szyjkę butelki. Tak jak Purpurowa pisała u siebie – świeczka włożona w butelkę sama się tak fantazyjnie nie roztopi niestety. Trzeba własnoręcznie osobną świecą ozdobić butelkę.
Zapalona wygląda naprawdę klimatycznie 🙂 polecam spróbować.
Jedyne co mnie martwi to fakt, że wosk na pewno będzie się odłamywał, więc do utrwalenia go zamierzam wypróbować werniks i klej w spreju. Zobaczymy co mi z tego wyjdzie…
Na koniec jeszcze widoczek zza mojego okna (dokładnie 1,5m). Pewnie dlatego czasami czuję się obserwowana 😛
Gapi się ;P
Pozdrawiam serdecznie,

















2 komentarze
lena
masz rację,filozofii nie ma,ale za to efekt jest!:-)
Pawel Lysak
te swiece sa po prostu super!