-
Ambasador – ciasto czekoladowe z wiśniami
Dzisiaj mój pierwszy post 'przepisowy’. Generalnie jedyne co w kuchni robię to herbata 😛 No może trochę przesadzam, ale utalentowana w tych rejonach rzeczywiście nie jestem, więc poniższy przepis nie jest ani mojego autorstwa ani wykonania – Ambasadorem zajadałam się od małego, robiła go moja prababcia, babcia i mama też. Może kiedyś sama się odważę i spróbuję, jednak na dzień dzisiejszy podzielę się tylko sposobem na uzyskanie przepysznego placka według opisu mojej mamy. Jesień i zima kojarzą mi się z wieczorami przy kominku, z herbatą i… czekoladą, dlatego właśnie Ambasador jest idealny na chłodniejsze dni, latem po prostu łatwo się 'rozpływa’. Już przez patrzenie na te zdjęcia ślinka…
-
Koronka Królowej Anny
Koronka Królowej Anny lub….. Koronka Biskupa 🙂 Tak, tak nazywana jest w krajach anglojęzycznych ta oto roślinka, a właściwie chwast (gdyby ktoś wiedział jak się nazywa po polsku to chętnie się dowiem): Chciałam się z wami podzielić zdjęciami z małej 'sesji fotograficznej’ jaką zrobiłam pod wrażeniem tego bukieciku 😉 Miałam je właśnie przejechać kosiarką kiedy pomyślałam, że można by zrobić z nich ładny bukiecik. Żeby zrobić taki niewielki jak ten na zdjęciach musiałam się trochę nazrywać, bo jednak to maleńkie kwiatki. Ale myślę, że było warto, wyglądają naprawdę uroczo 🙂 Włożyłam je do starej butelki, którą znalazłam w 'klunkierni’ w pobliskim mieście, a całość postawiłam na starym taborecie (mamy go…