• Gliniany króliczek-wazonik

        Powyższy zajączek nie jest moim pomysłem 😉 Trafiłam na niego na stronie fallfordiy gdzie wszystko jest pokazane krok po kroku 🙂 Tam zajączek z gliny służył za doniczkę. Ja do mojego włożyłam plastikowe pudełko po jogurcie i w ten oto sposób mam wielkanocny wazonik :))) Skorzystam też z okazji – Życzę spokojnych i radosnych Świąt Wielkanocnych :))           Pozdrawiam! :))

  • Wielkanocne podpowiedzi 2016

        Czas ucieka, więc dzisiaj ostatni post wielkanocny – tym razem z podsumowaniem najróżniejszych ozdób, dekoracji, pomysłów i innych ”zrób to sam” 🙂 Podobne zestawienia znajdziecie też tutaj domek z kory w 15min – tutaj bardzo łatwy do zrobienia stroik z gałęzi – tutaj wiosenne aranżacje kwiatowe – tutaj   wianek z zającem – tutaj wianek z baziami – tutaj wianek z forsycji – tutaj serduszka i zające w groszki   stroiki 😉   jajka z piórek 😉 Pozostałe pomysły są już ociupinkę starsze, ale nadal co roku wyciągam je na światło dzienne;) To mój ulubiony wiosenny świecznik 🙂 Udawany królik z czekolady – trochę farby i gotowe :)) W…

  • Domek z kory w 15 minut

    Taki oto wiosenno-wielkanocny domek można zrobić już w 15 minut 🙂 I naprawdę nie trzeba mieć jakichś super umiejętności plastycznych ;)) Robi się to tak: kup płaty brzozy (8 arkuszy A5 kosztuje 9zł), gniazdko, ozdobne suszone gałęzie, jajeczka brzozę przytnij w kształt budki dla ptaków, wytnij otwór, na górze dopasuj i przyklej na gorąco gałęzie jako dasek gniazdko przymocuj do kory drutem – przełóż drut do tyłu domku i z powrotem do przodu gdzie ”nadziejesz” na niego gniazdko. Dzięki temu całość będzie można bez problemu gdzieś postawić lub powiesić. utnij prostą gałązkę i przyklej na gorąco jako żerdź przy wejściu do domku. ustrój – jajeczka, mech, kwiaty 🙂   Ja…

  • Szkolny kiermasz wielkanocny :)

        No i wczoraj ruszył kolejny już kiermasz wielkanocny w szkole 🙂 Jak zawsze zajęłam się dekoracjami, z braku czasu, jak widać, w tym roku jest ‚bez szaleństw’ 😉 Namalowałam wielkiego kurczaka i żonkila, pod spodem wzorek z jajek malowanych przez uczniów.

  • Dawno, dawno temu, za górami, za lasami…

      … żyła sobie taka mała Kasia, która to miała wyobraźnię, że ho hoo… 🙂 Doskonale tę historię pamiętam bo jest z życia wzięta. Kiedy miałam 7/8 lat, wracając ze szkoły do domu mijałam codziennie po drodze starą wierzbę. Stała jedna jedyna, przy samej drodze, a za nią pola, dalej łąki i dziki staw. Nie byłoby w tym nic niezwykłego gdyby nie to, że wierzba od strony pola (a niewidoczna od drogi) miała ogromną dziuplę, trochę jak ta: