-
Gąska Balbinka – filc znowu w akcji :)
Udało się! 😀 Ostatnie dwa tygodnie wkuwałam jak głupia, bynajmniej nie dla przyjemności, a przygotowując się do egzaminu 🙂 Dzisiaj zdałam egzamin na nauczyciela mianowanego w związku z czym wreeeeeszcie mam spokój z wszelkimi testami, studiami, egzaminami i czym tam jeszcze 😉 Zastanawiacie się pewnie co to ma wspólnego z filcową gąską? A no to, że moja opiekun stażu zbiera gąski – gliniane, porcelanowe, na talerzach, ręcznikach… Więc oprócz standardowej kawy i słodkości, w prezencie zrobiłam jeszcze gąskę i mam nadzieję, że się spodoba 🙂 Gąska jest szykownie wystrojona w narzutkę w grochy zapinaną różyczką i czepek z tego samego materiału 🙂 …
-
Jak zrobić lampę olejną z butelki :)
Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze zostawiam sobie ciekawe butelki jeśli gdzieś się jakieś trafią 🙂 Zawsze stwierdzam, że ”przyda się” no i wreszcie nadszedł ten dzień… przydały się! ;D Wiele razy widziałam na pinterest instrukcje jak samemu zrobić lampę olejną i w końcu postanowiłam spróbować 🙂 Dostałam śliczną butelkę po Finlandii malinowej i od razu pomyślałam sobie, że byłaby z niej idealna lampa 😛 Oczyściłam ją dokładnie po czym wybrałam się do sklepu żelaznego. Ponieważ nie miałam pojęcia jak nazywają się rzeczy, które by mi się przydały, to po prostu pogrzebałam im po półkach i wybrałam takie oto cosie 🙂 …które później miałby być…
-
Marzenia (nie) do spełnienia? – nasz własny dworek…
Wiele razy wspominałam już jak bardzo uwielbiam stare, zabytkowe budynki, takie z duszą, takie które dużo już widziały. Pamiętam jak bardzo lubiłam jako dziecko odwiedzać rodzinę, która mieszkała w kilkuset letnim dworku, z 3,5 metrowymi sufitami, ogromnymi drzwiami, które trudno mi było otworzyć, pięknymi kominkami… i dużym ogrodem, w którym rósł ogromny dąb, tak wielki, że do ”dziupli” w jego pniu mogłyśmy wejść we trójkę z kuzynkami 🙂 Z takim dzieciństwem (i ojcem pasjonującym się historią) nic chyba dziwnego, że zawsze też gdzieś tam bardzo bardzo po cichutku marzyłam sobie, jak to cudownie byłoby w takim miejscu mieszkać. Nie mam na myśli ogromnego pałacu czy zamku 😛 marzyłam…
-
Pyszny sposób na szpinak
Od kiedy pamiętam zawsze słyszałam jaki to szpinak jest fe! W filmach, książkach, no wszędzie 😉 Szpinak był synonimem czegoś czego dzieci (i dorośli) nie cierpią, prawie jak tran 😛 Nic więc dziwnego, że jakoś się do spróbowania tej zieleninki nie wyrywałam. Sytuacja zmieniła się dopiero kiedy na kolacji u mamy lubego mego wciągnęłam sześć tzw. bułeczek ze szpinakiem ;D Od tego momentu (po małej modyfikacji przepisu) robię je sobie bardzo często jako taki szybki obiadzik. Skład pyzy szpinak mrożony (pyszny jest z Nordis) żółty ser w plastrach (tylko nie foliowany! Bardzo dobry jest królewski z Biedronki) keczup masło/margaryna do smaku pieprz, sól, czosnek granulowany, ostra papryka. Na rozgrzaną patelnię…