• Stefan the Bear :)

    Tak się ostatnio nie odzywałam z prostego powodu 😛 Znowu grzebałam ;)) Kupiłam sobie wełnę czesankową i igły do filcowania  i zaczęłam wielkie tworzenie 😉 ehem…. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie robiłam, więc najpierw obejrzałam sobie na youtube kilka instrukcji, poczytałam w necie no i stwierdziłam, że raczej dam radę 😉 Jak to zwykle ze mną bywa, naoglądałam się za dużo pięknych cudeniek zrobionych tą techniką i nie mogłam się oprzeć coraz to nowym wizjom;))  Pierwsze spostrzeżenia są następujące: filcowanie jest jak na razie najbardziej relaksującą techniką jaką wypróbowywałam 😉 Stefana robiłam jakieś trzy dni nie dlatego, że to jakieś strasznie trudne jest, ale dlatego, że po prostu przyjemnie było…

  • Przerobiłam lampę :P

      Hmmm, chyba pilnie potrzebuję jakiegoś zajęcia bo już wymyślam na potęgę 😛 Tym razem doczepiłam się do lampy, która od jakiegoś czasu działała mi trochę na nerwy ;)) A konkretnie to jej brzydki biały środek:

  • Upiorna wiooooooska….. :P

        Tytuł tegoż oto posta powinien być czytany przerażającym głosem, więc proszę, spróbujcie jeszcze raz ;)) A teraz do rzeczy,  miałam chwilę czasu więc pomyślałam sobie, że zrobię to:

  • Halloweenowe świeczniki i kolejna filmowa rekomendacja :)

      Pokażę dzisiaj dosłownie dziesięciominutowe przedsięwzięcie plastyczne 😛 Fajny świecznik jesienno-halloweenowy, jak widać prezentuje się całkiem nastrojowo 🙂 A świecąca dynia to moje małe ustępstwo na rzecz tego święta, no nie potrafiłam się powstrzymać jak tyle tego na półkach stało, i to w różnych wielkościach, kształtach i z różnymi minami ;)) no niestety, jak ktoś kiedyś powiedział mam słabą silną wolę 😛

  • Halloween – wiele DIY i ciut historii :)

      „Obchodzicie” Halloween? 🙂 Tak jak Walentynki, te święto powoli zaczyna się u nas przyjmować i oprócz zwykłych imprez w przebraniach coraz częściej słyszę o amerykańskiej tradycji chodzenia od domu do domu i zbierania cukierków. Sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć 😉 Tzn. samo święto (tak jak właściwie każda inna amerykańska/brytyjska tradycja) zawsze mnie ciekawiło, ale nieszczególnie podoba mi się wprowadzanie go w Polsce na taką skalę jak np. w USA. Mamy własne święta i wydaje mi się, że to wystarczy 😉 Z drugiej strony, skoro uczę angielskiego, to siłą rzeczy nie obejdzie się bez lekcji na ten temat. Generalnie ludzie wiedzą tyle co nic jeśli chodzi o…

Speckled Fawn DIY, blog o dekorowaniu wnętrz, ogrodach i rękodziele. Pomysły na DIY, zrób to sam, filcowanie.
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.