fbpx
  • Wiosenne ptaszki z gliny :)

      Oto i znowu ja 😛 tra la la la laaa ;))) Tak mi dzisiaj wiosennie, wesoło i słonecznie 😛 Chociaż w sumie na zewnątrz chłodnawo, a wczoraj to nawet strasznie wiało i padało, więc ta wiosna to głównie w mojej głowie 😉 Ale nic to! Nie poddajemy się marudnej pogodzie i alleluja i do przodu 🙂 Wczoraj gimnazjaliści pisali ostatnie egzaminy i jako, że miałam dzięki temu więcej czasu (egzaminy kończyły się koło 12/13) to skrzętnie go wykorzystałam 🙂 Wiosennie, a jakże! Zrobiłam takie oto ptaszki jak na powyższym zdjęciu (pomysł znalazłam na pinterest.com). Na dole natomiast pokazałam co się do takich ptaszków przyda.

  • Kule mchu – miniakwarium

        Moje wcześniejsze akwarium roślinne pewnie widzieliście 🙂 W międzyczasie zdążyło się jednak pojawić jeszcze jedno, takie już absolutnie maleństwo, a do tego tanie w założeniu i prawie, że bezobsługowe. Te stworki widoczne na zdjęciach to gałęzatka (ang. marimo moss).     W naturalnym środowisku te urocze kulki kulają się po dnie rzek, stąd ich kształt. W Japonii są uważa się, że przynoszą szczęście, często traktowane są nawet jako domowi pupile 🙂 Mogą dorastać nawet do 20-30cm średnicy 🙂 a co najciekawsze – mogą dożyć 100lat i więcej 😀   A oto co wyczytałam na temat ich 'uprawy’:Światło Ustaw kulki tam gdzie nie będzie im grozić bezpośrednio światło słoneczne…

  • Zajączek – zakładka do książki

    Jak tam u Was wiosna wygląda? :)) Bo u mnie coraz lepiej, patrzę za okno i widzę, że chmury i mżawka przeszły i oto mam piękne słoneczko 😀 Słoneczko, które doskonale wpasowuje się w mojego dzisiejszego wiosennego posta ;)) Zajączek! Czytam dużo i zakładki są u mnie na wagę złota bo mają tendencję do zawieruszania się na półkach 😉 Jestem więc zmuszona od czasu do czasu robić sobie jakąś nową, a kiedy zobaczyłam na youtube tutorial z takim pociesznym egzemplarzem… no cóż było robić 😛

  • Piwonie DIY – jak prawdziwe i łatwe do zrobienia :)

      Może pamiętacie jak robiłam kiedyś kwiaty z hiszpańskiej krepy (tutaj), różni się od zwykłej tym, że można ją wedle uznania rozciągać i otrzymać najróżniejsze kształty 🙂 W ten właśnie sposób zrobiłam takie piwonie, zajęło mi to może 1-2h. A jak je zrobić? Wystarczy skorzystać z tej instrukcji: Baaardzo żałuję, że nie miałam akurat takiej pięknej krepy w kolorze fuksji 😛 no niestety, białe musiały wystarczyć ;))           Robi się coraz bardziej wiosennie :))) Pozdrawiam!