• Złoty liść paproci

    Męczyłam się ostatnio z lakierowaniem pomalowanych ozdób z masy solnej i czekając aż warstwa wyschnie zachciało mi się takiego szybkiego malowanka ;)) Miałam niewykorzystaną złotą ramkę, a że od jakiegoś czasu chodził mi po głowie powyższe pomysł, to stwierdziłam, że dobrze się składa 😀 Robi się baaaardzo prosto i szybko, a efekt naprawdę wart wysiłku.

  • Przerobiłam lampę :P

      Hmmm, chyba pilnie potrzebuję jakiegoś zajęcia bo już wymyślam na potęgę 😛 Tym razem doczepiłam się do lampy, która od jakiegoś czasu działała mi trochę na nerwy ;)) A konkretnie to jej brzydki biały środek:

  • Jak zasłonić kaloryfer?

      Dosyć się już namarudziłam na temat mojego ohydnego kaloryfera 😉 Postanowiłam wreszcie jakoś go zakryć, a dla tych, którzy mają podobny problem wynalazłam kilka internetowych propozycji. Na początek zestaw dość eleganckich i klasycznych obudów na kaloryfery:

  • W chmurach – niezwykłe DIY

    Ostatnio wspominałam, że zostałam opiekunem „sekcji plastycznej” samorządu szkolnego 🙂 Naszym pierwszym zadaniem było zorganizowanie dekoracji jesiennej szkoły nad czym to bardzo pilnie pracowałam przez ostatnich kilka dni 🙂 No i teraz mamy stracha na wróble, retro rower opleciony bluszczem z koszem pełnym słoneczników i jabłek, jutową dynię, girlandę z papierowych liści iiiii….chmurkę :)) Właściwie to taki obłoczek raczej 😉 I to nie jakiś tam na brystolu namalowany i wycięty, nie, nie. Nasza chmurka jest puchata i całkiem nieźle się prezentuje :)) Jutro wiozę ją do pracy, więc jestem bardzo ciekawa reakcji 🙂 Mam nadzieję, że się spodoba 😀 —- No cóż, powiem tak: ktoś naprawdę powinien mnie powstrzymywać przed…

  • Jak się uprę to po trupach :P

    Napadł mnie kolejny głupi pomysł 😛 Na pinterest często pojawiają się pomysły z wykorzystaniem gwoździ i sznurka np. słowa czy inne obrazki, niektóre to prawdziwe dzieła sztuki 😛 niesamowicie skomplikowane, spójrzcie:   No i co? Oczywiście pomyślałam sobie: wow, ale fajne, też takie zrobię! (oj głupia ja :P) Był to jeden z tych „projektów”, które zaczęłam przeklinać po pierwszych dziesięciu minutach 😛 Najpierw było łatwo: znalazłam deseczkę, która pasowała mi wielkością i zrobiłam tzw. stain (przebarwianie?), czyli maluje się drewno grubszą warstwą wybranej farby i zostawia na 15min., po tym czasie starłam farbę szmatką i uzyskałam fajny efekt starego drewna: Ja sobie wymyśliłam piórko, z internetu wydrukowałam zdjęcie odpowiedniej wielkości,…

Speckled Fawn DIY, blog o dekorowaniu wnętrz, ogrodach i rękodziele. Pomysły na DIY, zrób to sam, filcowanie.
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.