-
Urocza wioska, czyli stroik w 5min.
Oto stroik, który zrobiłam w jakieś 5 minut 🙂 Nazwałam go szumnie wioską, ale to właściwie kościółek wśród drzew 🙂 Jeśli macie wszystko w domu to jedyne co musicie zrobić, to wrzucić to po prostu do dużego słoika 😛 Potrzebne będzie: domek, sól gruboziarnista, choinki, duży słoik, lampeczki na druciki (na baterie). W moim przypadku wszystkie te pierdółki zbierałam kupując coś to tu, to tam, ale podczas ostatniej wizyty w sklepie Tiger widziałam dosłownie wszystkie potrzebne do takiej scenki rzeczy (właściwie to domek właśnie stamtąd pochodzi;) A tak prezentuje się gotowy stroik – stoi obecnie w kuchni 🙂 Post bierze udział w:
-
Choinka inaczej
Mam problem 😉 Co roku dorabiam jakąś nową ozdobę i tak jest tego coraz więcej i więcej, że w tym roku już właściwie nie mam miejsca na nic nowego, ba! Nie mam miejsca, żeby wykorzystać wszystko co już mam ;P Dlatego jeśli chodzi o DIY to w tym roku robię tylko rzeczy, które po świętach rozbiorę i wyrzucę – np. drzewko z powyższego zdjęcia 🙂 A jak je zrobić? Nacięłam trochę gałązek jodły, wybierałam dłuższe, z wieloma rozgałęzieniami. W wybranej doniczce upchnęłam gąbkę florystyczną do żywych roślin i wcisnęłam w nią kawał kija i zaczęłam wbijać jak najgęściej gałązki jodły dookoła niego. Gałązki okazały się za krótkie, więc…
-
Portret psa na zamówienie
Dzisiaj nie do końca tematyka świąteczna, chociaż rzeczony pies ma być prezentem 😉 Jakiś czas temu przy okazji posta o sowie wspominałam, że zrobiłam też na zamówienie figurkę-portret psa. Ostatnia taka sytuacja (tutaj) skończyła się zachwytem właścicielki 🙂 podobno mały Puszek jeździ na tablicy rozdzielczej auta z właścicielką dużego Puszka 😛 Imienia tego rudawego stworka niestety nie poznałam, no i szkoda też, że nie mam zdjęcia figurki z oryginałem, ale zdjęcie przesłane przez właścicielkę chyba da jakiś pogląd – jak mi wyszło? Podobno jest w porządku, pani, która psa zamówiła była zadowolona, a nie był łatwo – ile ja się nad tą sierścią i kolorami namęczyłam!…
-
Wisząca choinka DIY
Już w zeszłym roku wpadła mi w oko taka wisząca choinka z gałązek 🙂 Wtedy nie wyrobiłam się ze zrobieniem jej, tym razem na szczęście już tak. 😛 Dzisiaj zobaczycie jak coś takiego zrobić, a na koniec podrzucę jeszcze kilka inspiracji. Pierwszym etapem było wysłanie 'moich ludzi’ w dzicz po odpowiednie gałązki: Ostatecznie pocięliśmy je na długość: 42, 37, 30, 25, 18, 12, 8cm 🙂 Ponieważ te gałęzie to była wierzba (a ja chciałam brzozę:P) to zatachałam to wszystko na strych, gdzie mam takie małe stanowisko do malowania farbą w spreju, psiknęłam je bardzo delikatnie białą farbą, tak żeby nadal było widać te ciemne ”wypustki” i w ten oto…
-
Świąteczne filcowanie dla początkujących – jak zrobić Mikołaja krok po kroku tak, że nawet dziecko da radę!
Filcowaniem zainteresowałam się chyba jakieś dwa lata temu. Moim pierwszym dziełem (albo ofiarą:P) był miś Stefan. Trzy dni go robiłam (teraz w tyle to ja robię taką sowę jak w poprzednim poście), a w środku na wieki wieków zostały trzy igły, które przez ten czas udało mi się na nim złamać 😉 Później już poszło z górki, miś tak mnie wnerwił, że stwierdziłam, że tak łatwo to ja się nie poddam i nauczę się tego głupiego filcowania choćbym miała całe ręce w plastrach mieć!(bo ile razy ukłułam się igłą to już nie wspominam). No i tak już jakoś się stało, że teraz filcowanie to jedno z moich głównych zajęć…