fbpx
Lifestyle,  Z życia wzięte

Podsumowanie akcji #czerwiecwruchu

 

 

No i po ptokach ;P Czerwiec minął, a wraz z nim również akcja #czerwiecwruchu”. Oto jak to wszystko w moim wykonaniu wyglądało 😉
Od samego początku nie zakładałam, że będę codziennie ćwiczyć z Chodakowską czy biegać kilka kilometrów – całe przedsięwzięcie miało na celu zwiększenie aktywności fizycznej, a że moja wcześniej właściwie nie istniała to uważam czerwiec za sukces 😉
Co się udało?
  • kilka razy w tygodniu chodziliśmy na długie spacery, zawsze co najmniej ok.3km, kiedy pogoda i czas dopisywały szliśmy nawet 6km 🙂 Do tego kupiliśmy badmintona i zamierzamy używać go latem jak najczęściej. Poza tym kiedy od czasu do czasu starałam się chociaż 15min poświęcić na ćwiczenia (przysiady, brzuszki i inne takie), a mój A jeździł na siłownię i basen.
  • jako część ‚ogarniania się przed ślubem’ narzeczony poszedł do dietetyka, po kilku dniach dostaliśmy rozpiskę na cały tydzień, której się trzymamy (dieta raczej bezmięsna, więc ja też mogę jeść;). Po pierwszym tygodniu widoczny efekt zmniejszonego obwodu w brzuchu, a przy okazji porcje takie, że nie zawsze jest w stanie je zjeść i nie chodzi głodny jak niektórzy mogli by pomyśleć 🙂 Zaczynamy tydzień drugi 🙂

Co się NIE udało?

  • na siłownię ani do szkółki jeździeckiej jeszcze nie dotarłam – chcę to wreszcie zmienić 😛

 

Na spacery najczęściej chodziliśmy ze stworkami:)

 

i mogliśmy podziwiać piękne widoki:D

 

pierwsze zakupy wg.diety
Na przyszłość – chcemy podtrzymać spacery i chodzić nawet częściej, oby tylko pogoda pozwoliła… 🙂

Pozdrawiam

 

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *