-
Święta „pa pa”, „welcome” wiosna i ogłoszenie
No i zrobiła nam się wiosna 😀 cieplutko i przyjemnie, a jakby jeszcze trochę mniej padało to już bym była w siódmym niebie 😉 Ale, jak to mówią, nie można mieć wszystkiego. Skoro zrobiło się tak wiosennie, to najwyższy czas pożegnać się z ozdobami świątecznymi. Te „żegnanie się” (czyt. upychanie wszystkiego po szafach i kartonach na strychu) zajęło mi cały wczorajszy dzień, i tak niezły czas biorąc pod uwagę tę ilość „świąteczności”, z którą musiałam sobie poradzić 😛 Pomyślałam, że zanim ostatecznie powiem „pa pa” tegorocznym (czy może powinno być 'zeszłorocznym’?) świętom, pokażę Wam taki mój przytulny, ulubiony kącik 🙂 jak widać, raczej nie gustuję w tak ostatnio popularnym i…
-
Zadowolona jak pączek w maśle :)
Może i nie było jeszcze tłustego czwartku, ale jako łasuch z długą tradycją, nie mogłam się oprzeć, żeby sobie trochę pączków nie złasuchować 😉 Tak więc z wykorzystaniem czasu weekendowego powstały pączusie i faworki – u nas nazywane chruścikami. Swoją drogą ciekawa jestem czy to nazwa krążąca w całej Wielkopolsce czy może tylko w najbliższej okolicy? No w każdym razie oto co wyszło: Pączki zawsze robimy z domowymi powidłami i z lukrem na wierzchu, cukier puder jak dla mnie za dużo smaku nie daje. Przepisów w necie i gazetach wszelakich prawdziwe zatrzęsienie teraz, ale może podam ten babciny (wiadomo, babcia zawsze najlepsze słodkości robi :P) Samo wykonanie jest dosyć proste,…
-
Truskawkowe Kruchości
Prawda, że smakowicie wygląda? 😀 Od dłuższego czasu pałałam uczuciem do tego małego deserku, który to pierwszy raz miałam okazję spróbować w Pizza Hut. Od tamtej pory właściwie za każdym razem jak jestem w Poznaniu lecę tam, żeby znowu skosztować owocowych kruchości 😉 no i pizzy przy okazji…:P Stwierdziłam jednak, że przecież to nic skomplikowanego i w domu powinno mi się udać taki deserek odtworzyć. Zaopatrzyłam się, więc w te urządzonko do nabierania kulki lodów no i kokilki – małe porcelanowe naczynia do zapiekania (swoją drogą, pierwszy raz spotkałam się z tą nazwą, w życiu o czymś takim wcześniej nie słyszałam;) Poza tym, potrzebne są jeszcze mrożone truskawki, lody waniliowe,…
-
Znowu brzoza – świeczniki
Mój kolejny „genialny pomysł” to coś takiego:) Prawda, że realistycznie wyglądają? 🙂 A to tylko zdjęcia kory wydrukowane na najzwyklejszym papierze i sklejone z tyłu. Kilka osób zdążyło się już nabrać 😉 Do środka oczywiście można włożyć tylko świeczkę ledową, ale efekt i tak jest super. A tutaj konkretne zdjęcia, których użyłam: Niestety rozdzielczość jest średnia, więc najlepszym wyjściem byłoby po prostu zrobienie własnych zdjęć najbliższej brzozy 🙂 A tak z innej beczki, wspominałam kiedyś, że jak się uda to pokarzę zdjęcia z moich lekcji jazdy konnej. No to się udało 🙂 Robione komórką, więc jakość średnia, ale mniej więcej widać gdzie tu są konie;) Jadę z przodu.…
-
Biedronkowe kwiatki
No więc, tak jak wspomniałam w poprzednim poście, dzisiaj szybciutki post o tych cudach co to w Biedronce kupiłam. Cebule hiacyntów mają mieć korzonki zanurzone w wodzie. Należy je przechowywać przez jakiś czas w chłodnym (10-15C, u mnie to strych;), ciemnym miejscu. Muszą być stale zanurzone w wodzie, więc trzeba ją często kontrolować i uzupełniać. Po 10-12 tygodniach osiągną wysokość 8cm i wtedy wreszcie będzie można je przenieść w jasne miejsce o temperaturze pokojowej, żeby sobie zakwitły 🙂 A jeśli nie udało Wam się w Biedronce ich dopaść, to mogę pocieszyć, że bardzo podobne zestawy widziałam w Ikei i Leroy Merlin 🙂 Ależ one mają piękne kolory!…