-
Filcowanie na płasko – Lena
Filcowanie na płasko ma to do siebie, że nie trzeba się bawić z tym całym 3D 😉 Można po prostu odwzorować zdjęcie starając się jak najlepiej złapać kolorystykę i to właściwie wystarczy, żeby uzyskać fajny efekt 🙂 No i oczywiście mamy narysowany szablon, który sobie tylko wypełniamy wełną, a to naprawdę duuuużo ułatwia 🙂 Powiem Wam, że po zrobieniu portretu mojego Froda, a teraz jeszcze Leny, coraz bardziej podoba mi się ten rodzaj filcowania (a próbowałam też filcowania na mokro – nie podobało mi się aż tak, ręce marzną:P). Zaczynam bawić się kolorystyką tła – ostatnim razem marudziłam, że tak blado wyszło, więc teraz wybrałam kontrastujący z moim rudzielcem błękit…
-
Zupa-krem z zielonych szparagów
Dawno nie było u mnie nic z działu 'gotujemy’, a że zajadam się szparagami, to chętnie podzielę się przepisem, który znalazłam na Jadłonomii 🙂 Jest bardzo szybki, smaczny, a do tego wygląda genialnie 😀
-
Najbardziej niepowtarzalne etui? – takie, które zaprojektujesz samodzielnie :)
Moją słabość do fajnych etui to już chyba znacie, prawda? 😛 No, więc co powiecie na smartfona, który wygląda jak słoik nutelli, pęknięta szyba, smok z Gry o Tron albo może po prostu Wy? Okazuje się, że to nic prostszego, bo nie musicie robić tego własnymi rękoma i babrać się z klejami czy nie wiadomo czym jeszcze – wystarczy po prostu samodzielnie zaprojektować etui na telefon, a ktoś inny zrobi resztę! 🙂 Twój świat na telefonie Na czym polega cała innowacyjność tego pomysłu? Etui studio wychodzi na przeciw potrzebom wszystkich tych, którzy marzą o„ubraniu” na telefon, wiecie, takiego niepowtarzalnego, którego nie będzie miał nikt inny. A co najlepsze – ta opcja…
-
Portret psa filcowany na płasko
Dzisiaj coś zupełnie dla mnie nowego 🙂 Co jakiś czas przewijały mi się na instagramie i pinterest ciekawe pomysły z użyciem tamborków (te drewniane obręcze do haftowania), jednym z nich było filcowanie na płasko. Od razu mi to w oko wpadło i byłam zdecydowana, że przy odrobinie wolnego czasu spróbuję :)) Majowy weekend w pełni, więc czas się znalazł, wełna była, tamborek też, a i modela udało mi się dość szybko wybrać 😛 Najpierw obmyśliłam sobie plan działania – znalazłam zdjęcie, które najbardziej mi odpowiadało, wydrukowałam w wielkości pasującej do tamborka i zaznaczyłam na nim pisakiem najważniejsze „płaszczyzny” 🙂 Później przerysowałam to na wybrany arkusz filcu i wzięłam się do…
-
Mała filcowana sówka
Kurcze, jak ten czas leci… Kwiecień przemknął mi tak, że nawet nie wiem kiedy. Pracy mnóstwo, a maj zapowiada się jeszcze cięższy. Ale nie ma tego złego, byle do czerwca i będzie z górki 🙂 (odliczam już dni do urloooopu! :D) Wtedy wreszcie będę mogła się trochę wyżyć artystycznie, a póki co pochwalę się sówką, którą widzieliście jakiś czas temu na fanpage’u 🙂 To mini-wersja sówki Snowhite, którą wszyscy dobrze znamy i kochamy ;D Maleństwo zostało zrobione na zamówienie jako prezent urodzinowy dla miłośnika sów 🙂 Przy okazji okazało się, że sowa wpadła w oko kotu zamawiającej 😉 Mam kilka fajnych pomysłów i planów…