-
Małe jesienne podsumowanko
Październik nastał, a razem z nim coraz więcej pomysłów na Halloween i inne jesienne dekoracje 😉 Jak przy każdej porze roku stworzyłam, więc post podsumowujący wszystkie ciekawe pomysły na ten temat 🙂 Zacznijmy od Halloween, ja osobiście tego święta nie obchodzę i wydaje mi się, że jednak nadal większość traktuje to jak… no nie wiem… fanaberie? Jakieś niepotrzebne wymysły? W każdym razie mi jakoś szczególnie nie przeszkadza, że np. sąsiedzi przed domem wystawiają dynie (sama myślałam, żeby spróbować – z samej ciekawości czy udałby mi się jakiś fajny wzór), ale myślę, że mamy wystarczająco dużo naszych polskich tradycji i więcej chyba naprawdę nie potrzeba 🙂 Jednak dla tych, którzy…
-
Praca, praca, praca…
Jeszcze się wrzesień nie zaczął, a ja już zajęta, że ho ho :/ Robiłam sporo plastycznych „projekcików” do pracy. M.in. te kartki, które poszły do koleżanki z pracy od całej naszej grupki nauczycielskiej 😉 Przez wakacje zrobiłam natomiast trzy plansze edukacyjne, w tym regulamin pracowni komputerowej, który jeszcze w czasach licealnych znalazłam w którymś numerze CD Action 😉 Po prostu narysowałam na wielkim brystolu. Poniżej pokazuję jeszcze wszystkie ilustracje osobno, zabawne są 😉 To dopiero co skończona plansza na temat komputerów. Na żywo nie widać tych fal na papierze, to światło…
-
Sowiarnia się rozrasta – mały puszczyk! :D
Moją poprzednią sówkę Snowhite (tutaj) wszyscy bardzo polubili, no cóż, sympatyczna z niej bestia jest 😉 Stwierdziłam, więc, że założę taką małą własną Sowiarnię 😉 no i w ten oto sposób pojawiła się nowa sówka – młody puszczyk :))) Imienia jeszcze brak, pomysły mile widziane 😉 No, więc szanowny puszczyk jest trochę większy od swojej poprzedniczki, a na pewno bardziej puchaty i pokaźny 😉 Szczególną radochę sprawia mizianie jego kolorowej klaty ;)) Większość zrobiłam z wełny merynosa, drogiej ale niesamowicie milutkiej i gładkiej 🙂 czyli jest co miziać ;P Sówka ma długie skrzydła i ogon, więc najlepiej wygląda kiedy siedzi sobie przycupnięta na jakimś narożniku,…
-
Słodkości ciąg dalszy!
Nie wiem jak Wy, ale ja w takie upały najchętniej żywiłabym się samymi lodami 😀 Właściwie jakby się tak zastanowić, to prawie prawie tak robię 😉 O ile mnie pamięć nie myli, to w zeszłym roku pokazywałam Wam prosty deserek, który często sobie robię. Podpatrzyłam go kiedyś w jakiejś kawiarni w menu dla…dzieci ;P Nosił jakże piękną nazwę „Deser Myszki Miki”;D No w każdym razie smakuje fajnie i przypuszczam, że nie da się go nie lubić jeśli jesteście fankami lodów i… coli. Tak, tak, deser colowy ;)) I teraz uwaga, bardzo skomplikowana instrukcja wykonania: wlewamy do wysokiej szklanki tyle coli, żeby sięgała jakieś 3cm poniżej krawędzi szkła,…
-
Kolorowe ciasto :)
A oto kolejny mój modelinowy eksperyment 🙂 takie jakieś ciasto z borówkami (tzn. najpierw miały być jagody, ale, że wyszło jakoś tak niebiesko to jakby ktoś pytał – to borówki :P) Trudno nie zauważyć smakowicie wyglądającej polewy 😛 Ciasto będzie służyć mi jako przypominajnik 🙂 Poprzednie ciacho (z malinami) znalazło już nowy dom, więc przyda mi się nowe. Pomysł na te ciacho wzięłam stąd 😉 Poza modeliną wracam też do filcowania, poniżej fragmencik nowej pracy 😉 Cóż to, ach, cóż to? ;))) Pozdrawiam serdecznie,