• Jarmarki świąteczne w Europie – jak zorganizować wyjazd

      Wyjazdy na jarmarki świąteczne gdzieś w europejskich miastach stają się coraz popularniejsze (podobnie z resztą jak wszelkie ‚city breaks’, czyli wyjazd do jakiegoś miasta na krótki, weekendowy pobyt). My od kilku już lat co roku wybieramy inne miejsce na jarmark. Wcześniej były to miasta w Polsce, piękny był np. jarmark świąteczny we Wrocławiu! Jednak od zeszłego roku zmieniliśmy trochę cele świątecznych podróży i wybraliśmy się na weekend do Pragi, w drodze powrotnej zahaczając też o jarmark w Dreźnie. I powiem Wam, że naprawdę było warto! 🙂 Praga jest pięknym miastem i udekorowana zimą również robi duże wrażenie (jest też zdecydowanie spokojniej niż latem), ale pod względem jarmarków zdecydowanie wygrało…

  • Ostatnie miesiące

    Wiem, że troszkę mnie tu mało było, ostatnie miesiące były pełne pracy 🙂 A to wszystko z jednego powodu – miałam ogrom roboty, bo wymyśliłam sobie, że pora przejść z blogiem ‚na swoje’, czyli z końcówki ‚blogspot’ na ‚pl’. A jak już to wymyśliłam, to stwierdziłam, że otworzę jeszcze przy okazji sklep online z moimi filcakami, no bo czemu nie… I tak mi zeszło, z miesiąc na sklep Pracownia Speckled Fawn, a później drugie tyle na ten mój blogowy grajdołek, na którym właśnie jesteś 😉

  • filcowanie

    Zmiany, zmiany!

      Ostatnie miesiące były dla mnie bardzo pracowite 🙂 Po pierwsze zrobiłam przez ten czas nadzwyczajnie, jak na mnie, dużo filcaków. Były sarny, kot, króliczek… nawet borsuk! Bardzo mnie cieszy, że każda z tych figurek przyjmowana była z entuzjazmem 🙂 Ale to właściwie żadne zmiany 😉

  • Zupa krem z kalafiora i orzechów

    Będąc ponad miesiąc temu na obiedzie w bardzo oryginalnej restauracji (stara chata w głębi lasu), zjadłam bardzo niepowtarzalną zupę 🙂 Nie przepadam za smakiem kalafiora, wiecie, takiego do niedzielnego obiadku – po prostu ugotowany i nic więcej. Dla mnie jest zdecydowanie zbyt mdły i bez smaku. Dlatego też kiedy właściciel restauracji zaproponował mi zupę kalafiorową, to grzecznie podziękowałam 😉 Ostatecznie jednak dałam się namówić, bo podobno ”w ogóle nie czuć kalafiora, jest bardziej orzechowa”. I rzeczywiście, kalafiora nie czułam, zupa była orzechowa, lekko pikantna, pyszna 🙂 Niedużo czasu minęło zanim zaczęłam szukać jakiegoś przepisu, który dałby podobny efekt 🙂 Większość zup kalafiorowych jakie znalazłam orzechy miała tylko jako przybranie do…

  • Lato w obiektywie 2018

    Wszyscy wiemy co oznacza wrzesień, oj wieeemy 😉 To nie tylko rozpoczęcie roku szkolnego, które jednych raduje innych dołuje 😛 To również takie symboliczne zakończenie lata i początek jesieni, dłuższych, chłodniejszych wieczorów, herbatki, świec i czytania książek 🙂 Ale zanim już całkiem się w tę jesień wkręcę, to jeszcze tradycyjne migawki z lata 🙂 Tego lata pierwszy raz byliśmy w Hiszpanii i pierwszy raz był to wyjazd organizowany samodzielnie, nie przez biuro (a jak to zrobić przeczytacie w poście o Andaluzji). Ależ było pięknie! 😀 (i cholernie gorąco, ale to już swoją drogą). Ostatniego dnia natknęliśmy się na ślub 😀 Pan młody przyjechał z mamą 😉 Zwróćcie uwagę na jej…