-
Wishlista zimowo-świąteczna 2019
Każdy post tego typu rozpoczynam chyba tak samo – wishlisty robię sobie dopiero od niedawna, ale uważam, że to fajna inspiracja na świąteczne prezenty i jednocześnie doskonała podpowiedź dla „Mikołaja”, który nie wie co przynieść 😛
-
Jesień w obiektywie 2019
Jesień z pięknej, złotej, zamienia się powoli w tę mniej przyjemną 😉 Szczególnie mi to jakoś nie przeszkadza, bo jestem doskonale wyposażona w mnóstwo lampek, świeczek, światełek i książek (i gazet wnętrzarskich jeszcze :P), więc długie wieczory mi nie straszne! Wręcz przeciwnie, bardzo je lubię 🙂
-
Lato w obiektywie 2019
No i zaczął się wrzesień. Zaczęło się wczesne wstawanie, siedzenie nad papierami i dużo roboooty. Kiedy kolejne popołudnie spędzam nad materiałami do pracy, pociesza mnie fakt, że przynajmniej wakacje były udane. Lato upalne, kolorowe, pełne fajnych wydarzeń, jak najbardziej zasługuje na fotograficzne podsumowanie (jak co roku z resztą!). Zanim zaczniecie przeglądać poniższe zdjęcia, zapraszam jeszcze na ubiegłoroczne „Lato w obiektywie” 🙂
-
Męski gabinet – wstępny projekt
Powiem Wam szczerze, że lekko zaczyna mnie przerażać pędzący czas. 😛 Na dobrą sprawę przez zimę i do wiosny będziemy musieli być już zdecydowani co do wystroju najważniejszych pomieszczeń. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że jadę do jakiegoś sklepu i kupuję to co akurat mają na stanie, tylko dlatego, że już zaraz będą fachowcy i musimy szybko kupić kafelki czy coś tam. Nieeee. Dlatego też już teraz, kiedy dom nawet dachu jeszcze nie ma, myślę co i jak. Na razie to ogólne zarysy każdego pokoju (jadalnia, salon), taki ”mood board”, którego będę się później trzymać. Tylko kiedy ja znajdę czas, żeby poszukać już konkretnych mebli/płytek/tapet? 😛 Właściwie tak sobie myślę, że…
-
Jak zorganizować grilla… na budowie
No i kto powiedział, że nie da się zorganizować grilla w ogrodzie jak się nie ma jeszcze…. domu przy tym ogrodzie. 😛 Jak wiecie (bo chyba wiecie?) budujemy dom na dość dużej działce (więcej o tym w zakładce Nasz dworek) i dorobiliśmy się już stawu i kilku roślinek. Tak się jakoś złożyło, że szanowny małżonek wymyślił sobie, że zorganizuje grilla. Chciał zaprosić swoją najbliższą rodzinę, która mieszka 160km od nas i oczywiście najbliższą z mojej strony. Problem w tym, że tyle osób by się nam na tarasie w domu rodzinnym nie zmieściło. W ten sposób padł pomysł, żeby zrobić grilla na działce z domem bez dachu, stawem i właściwie niczym…