fbpx
DIY i Rękodzieło,  glina i modelina,  Zima & Boże Narodzenie

Świąteczne kolibry

 

Już prawie skończyłam tę wredną partię ozdób z masy solnej 😉 na strychu wysychają ostatnie polakierowane sztuki,  nareszcie! Pewnie też tak czasami macie, człowiek się za coś weźmie, a później końca nie widać. Ale na „pocieszenie” jutro zacznę robić ozdoby z ciasta cynamonowo-jabłkowo-klejowego ;)) mniam, mniam 😛 Ich przynajmniej nie trzeba ani malować, ani lakierować, jedyną bardziej pracochłonną kwestią będzie dość duży domek niby piernikowy, który z tego ciasta zrobię 🙂

 

 Tak właściwie, to mam nieodparte wrażenie, że znoooowu nie wyrobię się ze wszystkim co sobie zaplanowałam. Poduszki, choinki, ozdoby, drzewka, filcowanie…. Duch świąteczny się załączył na całego i zmusza mnie paskuda do robienia tego wszystkiego 😛 (nie mówiąc już o wydawaniu kroci na potrzebne materiały;)
Was też już dopadło? Mikołaje, renifery i cała ta zgraja? 😀 No dobra, marudzę, ale wiadomo, że się doczekać nie mogę 😉 Ostatnio na zakupach w Auchan widziałam już pierwsze nieśmiało wiszące nad kasami girlandy świąteczne, a na półki rzucili nawet jakieś świeczniki i inne tego typu „niezbędniki” (oczywiście niżej podpisana Katarzyna już się  na ten chwyt złapała i zatargała do domu kilka przecudnej urody świeczników;)

 

 

 

W Leroy też przygotowania trwają,
pojawiło się jak na razie dużo świątecznych roślinek typu amarylis i
gwiazda betlejemska, no cóż, nie omieszkam ;)) Gdzieś tam też leży już sterta lampek jeszcze nie ułożonych. A
tak swoją drogą jak już przy tym sklepie jesteśmy, to muszę
poinformować, że trwa wyprzedaż iglaków z ich ogrodów. Ostatnio
przyciągnął mnie wielki napis „iglaki 50%”, wchodzę i co? I to nie było
50%, było duuuuużo lepiej 😀
Przykładowo: zamiast
125zł – 25zł, 280zł – 30zł (!!!), wiele mniejszych było też po 5zł, no raj
po prostu! 😀 Oglądałam je latem i ździebko mnie te ceny przerażały
(planowałam kupić kilka karłowatych na taras), więc teraz zgarnęłam
właściwie wszystkie (oprócz 2m tuj, więc do leroy w Swadzimiu pod Poznaniem nie ma już co jechać;), cały bagażnik i trochę w środku –
13sztuk. I wiecie ile zapłaciłam? Dam da da daaaam…. 78zł! 😀 W
regularnych cenach wyszło by ok.600zł, więc nauczka na przyszły rok:
ogród to się jesienią urządza! :)))

 

 

 

Przy okazji chciałam jeszcze baaardzo serdecznie zaprosić Was na moją stronę na fb :)) Jeśli podoba Wam się to co robię, to będzie mi bardzo miło jeśli polubicie (albo zalajkujecie:P) nakrapianego jelonka na facebooku. Link jest po prawej stronie, ZAPRASZAM!

 

 

 

Pozdrawiam :)))

Post bierze udział w:

http://blog.swiatartysty.pl/blog/129-wyzwanie-1

 

9 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *