fbpx
DIY i Rękodzieło,  glina i modelina

Ciastek R.I.P. – zabiłam biedaka :P

 

 

 UWAGA!!!

Ten post zawiera drastyczne zdjęcia!

Ponieważ mamy jeszcze 2013r. to oficjalnie ogłaszam, że jest to mój FAIL tego roku 😛
 Jeśli oglądaliście mój hollywoodzki film z poprzedniego posta, to może zauważyliście na biurku tego pana:
Oglądając film, któregoś wieczoru zaczęłam sobie memłać modelinę, którą znalazłam w szufladzie, cała nowa paczka, jeszcze nie otwarta 😉 No i tak mi wyszedł ciastek.
Leżał w tym stanie dwa dni, i dzisiaj stwierdziłam, że go wreszcie wrzucę do piekarnika.
Tak jak na opakowaniu: 15-20min w 100*. I co? I nic, absolutnie. Po godzinie spędzonej w tej temperaturze nadal był mięciutki. No to podkręciłam do 150* i poszłam sobie coś tam obejrzeć.

 

Po kwadransie wracam i widzę martwego Ciastka, sądząc po minie musiał zginąć w męczarniach, ehm…
Generalnie cały sfajczony i napuchnięty w różnych dziwnych miejscach (a te wybałuszone oczy!)

 

 

 

Kiedy go wyciągnęłam (i przebrnęłam przez chmary czarnego dymu) nadal był zupełnie miękki. Odłożyłam go gdzieś tam na bok i zapomniałam. Po jakiejś godzinie znowu się na niego natknęłam i o dziwo był twardy 😛 Dlaczego nikt mi nie powiedział, że modelina twardnieje jakiś czas po wyjęciu z piekarnika???? 😛 (i tak dla jasności: nigdy modeliny nie używałam, tylko glina;)
No więc ciastek w takiej formie tak mnie rozbawił, że postawiłam go sobie na honorowym miejscu na biurku 😀 No i jako przestrogę na przyszłość ;)) Żadnych więcej zgonów w piekarniku 😉

 

Myślę, że podejmę się jeszcze raz zrobienia takiego Ciastka, może będzie miał więcej szczęścia ;))

Pozdrawiam 🙂

 

Polub na fb :)))

13 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *