fbpx
Lifestyle,  Z życia wzięte

Ostatni miesiąc – zmiany i nowości :)

 

Minął jakiś czas od ostatniego posta z cyklu ‚z życia wzięte’ ;)) Czekałam z nim do końca lutego bo właśnie ten miesiąc był chyba najbardziej pełen wrażeń, że tak powiem 🙂 Przede wszystkim zmieniła mi się cyferka na początku mojego wieku – nie należę już do dwudziestolatek ;P Póki co nieszczególnie mi to przeszkadza bo i tak ludzie dają mi jakieś 24lata 😛 Z tej okazji najbliższa rodzina wpadła w odwiedziny i dostałam kilka bardzo udanych prezentów 🙂 (widzieliście kiedyś niebieskiego storczyka??) Nooo i wciągnęliśmy pyszny tort czekoladowy, czyli to co Kasia lubi najbardziej ;D
Tego samego dnia zostałam też oficjalnie narzeczoną ;P Pierścionków raczej nie nosiłam, ale ten  uwielbiam – elegancki, prosty i ponadczasowy, taki jak chciałam 😉 Róże, które przy tej okazji dostałam już się suszą – pójdą w szklaną ramkę:)
I jak co roku w lutym wybraliśmy się też na weekendowy wyjazd walentynkowo-urodzinowy – tym razem Toruń 🙂 Było przerażająco zimno przez ten lodowaty wiatr, ale przynajmniej słońce dopisało :)) Popatrzcie!

 

 Muzeum piernika – jakbym tak mogła to wszystko zabrać do domu i sukcesywnie pałaszować:P

 

 

 

 

 Dzięki TripAdvisor znalazłam kilka fajnych restauracji w Toruniu, ostatecznie na obiad poszliśmy do Chleb i Wino na starówce. Było przepysznie 😀 Polecam!

Tym razem udało nam się też wejść na wieżę widokową ratusza 🙂

 

 

 

 

 

 

Najlepszy sernik cytrynowy ever! Znaleziony w małej kawiarni przy rynku 🙂

 

 

Każdy fan Przyjaciół będzie wiedział co to Central Perk 😀 Odwiedziliśmy odpowiednik toruński, przyjemne miejsce:)

 

 

Również w lutym pojawiły się wreszcie pierwsze widoczne zmiany na działce 😀 Szykujemy staw, kolejność może dziwna, ale co zrobić jak się chłop uprze…
Oto nasz wielce skomplikowany plan zagospodarowania całej działki 😉 Rozrysowałam sobie wszystko w skali 1:100 (1cm rysunku = 1m działki). Widać od razu, że ten staw będzie wieeelki, ale i tak słyszę marudzenia, że takie to malutkie, ale bidulek jakoś to przeżyje i ‚niech mi będzie’ 😛
A to nasz cały zestaw do wydzielenia tego stawu 🙂 Długa miarka i kołki do wbicia w odpowiednich miejscach.

 

 

Dzień przed kopaniem rozsypiemy jeszcze żółtym piaskiem już dokładnie brzeg, na razie to takie ogólne wytyczne 🙂 O stawie i co z nim planujemy będzie osobny post jak tylko staw zacznie istnieć 😉
A tak poza tym? Tłusty Czwartek był udany 😛

 

I też kilka smacznych obiadków w międzyczasie zjadłam ;P

 

 

No i udały mi się zakupy 🙂 W KIKu, Tigerze i TK Maxxie 🙂 (czy tylko ja mam ochotę zjeść te czekoladowe notesiki?:P)

 

 

 

podpórka do książek

 

Pies – gumka do mazania!:D

 

nowości książkowe:))

 

fantastyczna lampa z Pepco przemalowana na złoto.

 

i sowa ma wreszcie własną ramkę!

No! 🙂 Tak więc mogę stwierdzić, że luty był udany, oby marzec był równie przyjemne (albo jeszcze lepszy, a co!:) A jak tam u Was nowy rok? Jakieś duże zmiany, fajne chwile?:)))

 

Pozdrawiam serdecznie!:)

 

14 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *