-
Ciasteczkowe ozdoby choinkowe i inne takie
Praca nad ozdobami świątecznymi wre 😉 w sumie to nawet nie wiem czemu, bo i tak mam tego wszystkiego już za dużo, ale wiecie jak to jest: człowiek coś zobaczy i koniecznie chce spróbować 😛 W zeszłym roku wykombinowałam prześlicznej urody ciasteczka cynamonowo-klejowe ;)) Spójrzcie tutaj. Wyglądały super, a pachniały jeszcze lepiej. Zrobiłam ich tyle (i to w różnych kształtach), że mogłam je jeszcze spokojnie przerobić na dodatkowe mini prezenciki dla rodziny – ozdobne świąteczne pudełeczka wypełniłam rafią, a na to położyłam ciasteczka zawinięte w celofan przewiązany kokardą. Ślicznie to wyglądało, polecam każdemu bo same wykonanie to łatwizna :)) W ogóle w tym roku będę robić piernikowy domek z czegoś…
-
Stefan the Bear :)
Tak się ostatnio nie odzywałam z prostego powodu 😛 Znowu grzebałam ;)) Kupiłam sobie wełnę czesankową i igły do filcowania i zaczęłam wielkie tworzenie 😉 ehem…. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie robiłam, więc najpierw obejrzałam sobie na youtube kilka instrukcji, poczytałam w necie no i stwierdziłam, że raczej dam radę 😉 Jak to zwykle ze mną bywa, naoglądałam się za dużo pięknych cudeniek zrobionych tą techniką i nie mogłam się oprzeć coraz to nowym wizjom;)) Pierwsze spostrzeżenia są następujące: filcowanie jest jak na razie najbardziej relaksującą techniką jaką wypróbowywałam 😉 Stefana robiłam jakieś trzy dni nie dlatego, że to jakieś strasznie trudne jest, ale dlatego, że po prostu przyjemnie było…
-
Przerobiłam lampę :P
Hmmm, chyba pilnie potrzebuję jakiegoś zajęcia bo już wymyślam na potęgę 😛 Tym razem doczepiłam się do lampy, która od jakiegoś czasu działała mi trochę na nerwy ;)) A konkretnie to jej brzydki biały środek:
-
Upiorna wiooooooska….. :P
Tytuł tegoż oto posta powinien być czytany przerażającym głosem, więc proszę, spróbujcie jeszcze raz ;)) A teraz do rzeczy, miałam chwilę czasu więc pomyślałam sobie, że zrobię to:
-
Halloweenowe świeczniki i kolejna filmowa rekomendacja :)
Pokażę dzisiaj dosłownie dziesięciominutowe przedsięwzięcie plastyczne 😛 Fajny świecznik jesienno-halloweenowy, jak widać prezentuje się całkiem nastrojowo 🙂 A świecąca dynia to moje małe ustępstwo na rzecz tego święta, no nie potrafiłam się powstrzymać jak tyle tego na półkach stało, i to w różnych wielkościach, kształtach i z różnymi minami ;)) no niestety, jak ktoś kiedyś powiedział mam słabą silną wolę 😛