fbpx
  • Jesienne świeczniki i trochę nowinek

      Dzisiaj skombinowałam dla Was taki post zbiorczy o wszystkim na raz 😉 Na początek tytułowe świeczniki. W wolnej chwili się trochę pobawiłam i zrobiłam w sumie trzy. Ten zrobiłam z suszonych liści, których mnóstwo leżało u mnie w książkach 😉 Kupiłam za kilka złotych szklany świecznik i przykleiłam liście używając Mod Podge.

  • Dumne i uprzedzone ;)

    Dzisiaj dumne i uprzedzone żołędzie 😉 Chyba ciągle to powtarzam, ale rzeczywiście zrobiło się jesiennie, że hej (dzisiaj już nawet w szaliku do pracy wyszłam :P), a co za tym idzie coraz częściej łapię się za książki. A jak łapię się za książki to z kolei muszę wygrzebać skądś jakąś zakładkę – w sumie nie wiem jak ja to robię, że ciągle mi gdzieś takie papierowe w tajemniczych okolicznościach wsiąkają ;)) No i tak sobie postanowiłam zrobić zakładkę trochę inną niż wszystkie, bo ze wstążki i żołędzi (ociupinkę pomalowanych złotą farbą w spreju – no cóż, sroka jestem:).

  • Jesienne inspiracje :)

      Myślę, że naprawdę można już uznać jesień za rozpoczętą 😉 Pogoda typowo „złoto-polsko-jesienna”, więc dzisiaj po pracy zajęłam się zmianą dekoracji 😛 czyli muszle, piasek nadmorski i tym podobne powędrowały na strych, z którego odkopałam kilka moich jesiennych diy – m.in. świece z kory, butelkę alchemika i świeczniki brzozowe. Pomyślałam, więc, że podlinkuję te moje „dzieła” (ehem… :P), żeby kto przegapił mógł sobie obejrzeć.   tutaj     tutaj   tutaj W międzyczasie skoczyłam też do ogródkowej jarzębiny i ociupinkę ją uskromniłam 😉 Ale to w zbożnym celu zrobienia małego bukieciku jesiennego 🙂                       Wygrzebałam też sztuczną jarzębinę do…

  • Jak się uprę to po trupach :P

    Napadł mnie kolejny głupi pomysł 😛 Na pinterest często pojawiają się pomysły z wykorzystaniem gwoździ i sznurka np. słowa czy inne obrazki, niektóre to prawdziwe dzieła sztuki 😛 niesamowicie skomplikowane, spójrzcie:   No i co? Oczywiście pomyślałam sobie: wow, ale fajne, też takie zrobię! (oj głupia ja :P) Był to jeden z tych „projektów”, które zaczęłam przeklinać po pierwszych dziesięciu minutach 😛 Najpierw było łatwo: znalazłam deseczkę, która pasowała mi wielkością i zrobiłam tzw. stain (przebarwianie?), czyli maluje się drewno grubszą warstwą wybranej farby i zostawia na 15min., po tym czasie starłam farbę szmatką i uzyskałam fajny efekt starego drewna: Ja sobie wymyśliłam piórko, z internetu wydrukowałam zdjęcie odpowiedniej wielkości,…