• Filcowane foki

    Mam wrażenie, że robię się nudna z tymi filcakami 😉 Ale co zrobić, póki co to moje główne zajęcia chociaż mam kilka pomysłów do wypróbowania na wakacje 🙂 Dzisiaj natomiast na blogu pojawia się para fok – jedna dorosła, druga młoda 🙂 tak to się zaczęło…   Wymyśliłam sobie, że zdjęcia zrobię nad naszym stawem, bo tam taka mini plaża z fajnym piaskiem jest 😉       A tak wyglądało robienie tych zdjęć ‚za kulisami’ 😛 Do następnego! 😉

  • Filcowanie na płasko – Lena

    Filcowanie na płasko ma to do siebie, że nie trzeba się bawić z tym całym 3D 😉 Można po prostu odwzorować zdjęcie starając się jak najlepiej złapać kolorystykę i to właściwie wystarczy, żeby uzyskać fajny efekt 🙂 No i oczywiście mamy narysowany szablon, który sobie tylko wypełniamy wełną, a to naprawdę duuuużo ułatwia 🙂 Powiem Wam, że po zrobieniu portretu mojego Froda, a teraz jeszcze Leny, coraz bardziej podoba mi się ten rodzaj filcowania (a próbowałam też filcowania na mokro – nie podobało mi się aż tak, ręce marzną:P). Zaczynam bawić się kolorystyką tła – ostatnim razem marudziłam, że tak blado wyszło, więc teraz wybrałam kontrastujący z moim rudzielcem błękit…

  • Portret psa filcowany na płasko

    Dzisiaj coś zupełnie dla mnie nowego 🙂 Co jakiś czas przewijały mi się na instagramie i pinterest ciekawe pomysły z użyciem tamborków (te drewniane obręcze do haftowania), jednym z nich było filcowanie na płasko. Od razu mi to w oko wpadło i byłam zdecydowana, że przy odrobinie wolnego czasu spróbuję :)) Majowy weekend w pełni, więc czas się znalazł, wełna była, tamborek też, a i modela udało mi się dość szybko wybrać 😛 Najpierw obmyśliłam sobie plan działania – znalazłam zdjęcie, które najbardziej mi odpowiadało, wydrukowałam w wielkości pasującej do tamborka i zaznaczyłam na nim pisakiem najważniejsze „płaszczyzny” 🙂  Później przerysowałam to na wybrany arkusz filcu i wzięłam się do…

  • Mała filcowana sówka

      Kurcze, jak ten czas leci… Kwiecień przemknął mi tak, że nawet nie wiem kiedy. Pracy mnóstwo, a maj zapowiada się jeszcze cięższy. Ale nie ma tego złego, byle do czerwca i będzie z górki 🙂 (odliczam już dni do urloooopu! :D) Wtedy wreszcie będę mogła się trochę wyżyć artystycznie, a póki co pochwalę się sówką, którą widzieliście jakiś czas temu na fanpage’u 🙂 To mini-wersja sówki Snowhite, którą wszyscy dobrze znamy i kochamy ;D     Maleństwo zostało zrobione na zamówienie jako prezent urodzinowy dla miłośnika sów 🙂 Przy okazji okazało się, że sowa wpadła w oko kotu zamawiającej 😉       Mam kilka fajnych pomysłów i planów…

  • Filcowanie w Katowicach i pałac w Pszczynie

      Na pewno pamiętacie filcowego, śpiącego króliczka, którego zrobiłam jakiś czas temu 🙂 Dzięki niemu odezwała się do mnie Agnieszka z Katowic, która prowadzi tam fajny bufet na ASP. Zaprosiła mnie do poprowadzenia warsztatów filcowania 🙂 Najpierw bardzo się ucieszyłam, bo byłoby to na pewno super doświadczenie, ale po sprawdzeniu ile mam kilometrów do przejechania (i obliczeniu kosztów) entuzjazm trochę opadł. Ostatecznie udało się jednak tak zakombinować, że dojazd miałam za darmo i hotel w sumie też :))) No to zgarnęłam męża i pojechaliśmy! 🙂 Frekwencja niestety okazała się trochę niższa niż wynikałoby z listy, ale i tak było bardzo miło 🙂 A co najważniejsze, wszystkim króliczki wyszły! 😀 Każdy…