fbpx
Lifestyle,  wnętrza

Alleluja! – upragniona biblioteczka już na miejscu! :D

 

 

No i wreszcie się udało 🙂 Sam pomysł na małą biblioteczkę we wnęce wpadł mi do głowy już kawał czasu temu (post na ten temat z sierpnia 2013 :P).
Trochę trwało zanim zgłosiłam się z tym do fachowca, jeszcze dłużej zanim zjawił się po wymiary, a już sam czas oczekiwania na wykonanie zamówienia to rekord 😉 Ale ale! Zdecydowanie warto było wykazać się nieludzką wręcz cierpliwością bo oto MAM! Biblioteczka jak prosto z mojej głowy wyjęta 😀

 

 

Ale zanim o szczegółach, to pokażę jeszcze jak wyglądało to wcześniej.
Taki tam kącik z tapetą, którą bardzo lubię, wiecznie za mały blat do pracy i za mało miejsca na podręczniki w okolicy biurka.
Wstępnie wymyśliłam sobie, że biblioteczka będzie wyglądać w ten sposób (tak, wiem, powalające umiejętności grafika komputerowego;)
Bałam się przede wszystkim, że półki wyjdą zbyt głębokie przez co tapeta będzie wiecznie zaciemniona i niewidoczna. Jak ja kombinowałam przy wymierzaniu wysokości i głębokości każdej z półek 😛 Z książek ustawiałam sobie takie półki, żeby zobaczyć ile tapety będzie widać i jak ciemno będzie w takiej wnęce ;P Później nawet przykleiłam na ścianie taśmę sprawdzając czy rozkład półek będzie okej ;D
Jak już się zdecydowałam, to bardzo dokładnie narysowałam cały projekt na kartce razem z wszystkimi wymiarami i uwagami tak, że kiedy mój spec w końcu się zjawił to nie miał wiele roboty z mierzeniem bo wszystko było już dokładnie wyliczone 😉 Dobre pół roku później zjawiło się dwóch panów z biblioteczką w częściach, zamontowanie jej zajęło trzy godziny – dziękuję wam bardzo wy głupie nierówne ściany… Mhm, mnóstwo docinania, mnóstwo…

 

 Komputer i cała reszta tego ustrojstwa jest schowana w szafce po lewej, kable idą za biblioteczką i nie rzucają się w oczy 🙂 Mam ogromny blat do pracy, który niedługo stanie się jeszcze większy – tak jak na początkowym planie zamierzam powiesić monitor na ścianie 🙂

 

 

Nad monitorem będzie ten piękny obraz z sową i jakieś dwa mniejsze obrazki 🙂 Wszystko w ramkach w kolorze starego złota oczywiście.

 

(ten może też gdzieś znajdzie swoje miejsce:))

 

Udało mi się już mniej więcej poustawiać wszystko tak jak bym chciała, znalazłam też idealne oświetlenie – dwie małe wiśniowe lampki z Ikei 🙂 (o dziwo na allegro dużo taniej niż w samym sklepie)

 

 

 

 

 

Jak widać na górze brakuje listewek – po bokach pojawią się takie same jak w reszcie pokoju, nad samą biblioteczką listewka będzie natomiast w kolorze wenge (pomaluję ten styropian;))

 

 

Na samej górze na razie zostanie pusto, zostawiam sobie miejsce na ”niespodziewane” zakupy 😉

 

 

 

 

 

 

No, to podsumowując – jestem zachwycona i nie mogę się napatrzeć 😀 wyszło jeszcze lepiej niż sobie wyobrażałam!

Pozdrawiam ciepło:)

5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *