fbpx
Lifestyle,  Z życia wzięte

Last months ;)

1. Sopockie molo/ 2. Statek w porcie/ 3. Moja ukochana torebsien ;)/ 4. To co Kasia lubi najbardziej – brownie!
Tak sobie już kiedyś wykombinowałam, że co jakiś czas będę robić post z serii W obiektywie ze zdjęciami z kończącej się pory roku 🙂 Bardzo te posty lubię, bo stanowią dla mnie genialny, swego rodzaju album – często do nich wracam i oglądam, wspominam 😉 Ostatnio nawet zdecydowałam, że będę regularnie te zdjęcia i kolaże wywoływać! Nic nie może się przecież równać ze zdjęciem na papierze, na laptopie niby więcej się zmieści, ale przyznajcie szczerze – jak często oglądacie zdjęcia na komputerze, powiedzmy na to, z zeszłego roku chociażby? 🙂 Zgaduję, że raczej rzadko. Człowiekowi chyba się po prostu nie chce przeskakiwać tysięcy mniej lub bardziej udanych zdjęć, żeby trafić na te naprawdę fajne, ulubione 🙂 Trzeba robić regularne selekcje, a wywoływanie zdjęć to właśnie taka selekcja 😛 Np.te wszystkie zdjęcia, które zobaczycie w tym poście (i oczywiście też inne, których tutaj nie pokazuję z wiadomych względów;)) będą wywołane, muszę jeszcze tylko następny album kupić 😛

Jednak te moje podsumowania pór roku zrobiły się tak obszerne, że zaczęłam dzielić je sobie na mniejsze odcinki 😛 Więc nie tyle Last month jakie możecie oglądać np. na blogach modowych, a bardziej last months (bo miesięcy przedstawiam kilka:). W tym poście znalazły się zdjęcia z maja i czerwca, więc zapraszam 🙂 Poznajmy się trochę lepiej ;))

 

1. Źrebięciarnia/ 2 i 4. Pałac w Wąsowie/ 3. Czasami mi się chce 😉 i przeładowana biblioteczka

 

Niezmiennie staram się zaciągać męża do nowych pałaców, dworków i innych takich miejsc ‚z duszą’ 🙂 Ostatnimi czasy nie bardzo było jednak kiedy, bo każda sobota to praca na działce nad tym nieszczęsnym płotem, no i też mam wrażenie, że skończyły mi się miejscówki w Wielkopolsce do zwiedzenia 😛 (mile widziane rekomendacje w komentarzach! ;)) Byliśmy tylko po raz drugi w pałacu w Wąsowie na pysznym obiedzie w byłej Źrebięciarni – piękne miejsce, a jakie smakowite!
I jak widać u siebie w domu też mam trochę ‚dworkowato’ chyba 😉

 

Mój ulubiony jaśmin i bransoletka ze złotą ważką

 

Od kiedy oprócz lustrzanki mam też kompaktowy aparat bardzo dobrej jakości zawsze noszę go ze sobą 🙂 Dzięki temu uda mi się czasami uchwycić piękne światło przy zachodzie słońca, nadciągające burzowe chmury czy inne miejsca i momenty, o których wcześniej pomyślałabym ‚jak ładnie! szkoda, że nie mam aparatu!” 🙂 Uwielbiam to! 😀

 

1 i 2. U babci jak zawsze ładnie/ 3. Cisza przed burzą./ 4 i 5 Źrebięciarnia/ 6. Stary orzech

 

1. Lilie wodne i reszta/ 2. Bagna przy naszej działce
Coraz więcej dzieje się ostatnimi czasy na naszej działce :)) Męczymy płot, który widać na poniższym zdjęciu, ale też wreszcie zasadziłam pierwsze rośliny w stawie i jego okolicach 😀 Roboty było z tym mnóstwo no i trzeba regularnie podjeżdżać, żeby kilka z nich podlać 🙂 Pojawiły się lilie wodne różnych odmian (w tym jeden prawdziwy gigant!), trawy, pałki wodne, hosty i kilka innych 🙂 Mamy też dwa pierwsze drzewa – dwumetrowego dęba Ryszarda i podobnej wielkości wierzbę płaczącą Beatę 😉 Dokupimy jeszcze dwa drzewa (lipy lub kolejne wierzby) tak, żeby każdy z rodziców miał swoje drzewko ;D
1. Lilia Sobieski – największa jaką widziałam/ 2. Nasz staw obecnie.
Pisząc o działce nie mogę nie wspomnieć o bardzo ważnych mieszkańcach, którzy się na niej pojawili 🙂 Wcześniej pisałam już o rybach, które wpuściliśmy i wielkim jesiotrze Stefanie 😛 (tutaj filmik z momentu wpuszczania go do stawu:)). Teraz do typowo ‚łownych’ ryb dołączyły dwie absolutnie przepiękne ryby – karpie koi kupione u niesamowitego pasjonata i znawcy tematu 😀 Byłam tak zachwycona tymi wszystkimi ‚złotymi rybkami’, że aż nie wiedziałam, którą chciałabym zabrać 😛 Ostatecznie wybraliśmy przepiękną pomarańczowo-czarną samicę i biało-czarnego samca 🙂 Są bardzo duże i robią ogromne wrażenie w wodzie, docelowo chcemy nauczyć je jeść z ręki 😀 A! Na imię dostały Maniek i Diego nawiązując do Epoki Lodowcowej (brat z żoną wymyślili ;)).
Karpie koi, pomarańczowy nasz!
1 i 2. Maniek/ 3. Diego/ 4. Oba razem 😉
1. W drodze/ 2 i 3. Na działce bywa różnie 😉

 

1 i 2. Warzywnik babci/ 3. Las przy naszej działce

 

1. W drodze/ 2. Wycieczka szkolna nad jeziorem/ 3. Widok z działki/ 4. Ogród kwiatowy u babci

 

Uwielbiam psy odkąd pamiętam i pewnie już to doskonale wiecie jeśli wpadacie do mnie od czasu do czasu 🙂 Obecnie mamy dwa przekochane stworki – Lenę (12l.) i Froda (9l.) i nie wyobrażam sobie, żeby miało ich nie być, tak sobie myślę i mam nadzieję, że zdążę je jeszcze zabrać do siebie kiedy już wybudujemy dom 🙂
Przez tą swoją obsesyjkę na punkcie psów, często robię zdjęcia wszystkim czworonogom z jakimi mam kontakt 🙂 Poniżej widzicie śnieżnobiałą Kreskę, która pochodzi z wielkiego miasta i odwiedza naszą wieś od czasu do czasu, łaciatego Misia – psa mojej babci, który uwielbia aportować oraz posokowca, którego imienia już niestety nie pamiętam, a który dzielnie towarzyszył mojej młodzieży podczas ich pobytu na polu biwakowym (wcale nie czuli się obserwowani :P).
1. Frodo i Lena – moje stwory/ 2. Panna z miasta/ 3. ”Wcale się nie gapię”/ 4. Frodo/ 5. Pierwsze gorące dni.
1 i 2. Filcowanie nawet na wycieczce nad jeziorem 😉 3. Foka
Korzystając z pięknej pogody udało nam się skoczyć na jeden dzień do Trójmiasta 🙂 Byłam tam już wcześniej raz i zakochałam się w Gdańsku, naprawdę myślę, że to najpiękniejsze miasto jakie do tej pory widziałam (w PL;)). Bardzo lubię takie jednodniowe wypady nad morze 🙂 Jak jest upał to zdążę się poopalać na plaży, ale nie do tego stopnia, że mnie to wymęczy i wynudzi jak gdybym jechała na kilka dni, a jeśli pogoda przyjemna, ale nie upalna, to idealny dzień na zwiedzanie, smaczne obiadki i deserki nad samym morzem 🙂
1. Diabelski młyn w Gdańsku/ 2. Sopot/ 3. Restauracja nad morzem/ 4. Sopockie molo

 

 

Gdańsk! 😀

 

 

A co poza tym? Staramy się chodzić na spacery, żeby chociaż trochę tego ruchu było 😉 Wtedy już raczej aparatu nie taszczę ze sobą, więc ratuje mnie telefon 🙂 Też wychodzą całkiem niezłe zdjęcia.

 

Wycieczka szkolna i pies właścicielki pola biwakowego.

 

I to ‚już’ wszystko na dzisiaj 😉 Mam nadzieję, że nie zamęczyłam 😛 Lubicie te moje fotorelacje? :))

Pozdrawiam!:)

9 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *