-
Słodki czwartek ;)
Jutro w pracy/szkole mamy Słodki Czwartek 😉 To kolejna akcja charytatywna organizowana przez Erkę, czyli naszych szkolnych wolontariuszy. Tym razem, jak łatwo się domyślić, w grę wchodzą słodkości, czyli to co Kasia lubi najbardziej 😛 Wolontariusze będą w czasie przerw sprzedawać wszelkie ciasta, placki i ciasteczka upieczone przez mamy. Ja z kolei przygotowałam plakat zachęcający do pałaszowania ;P Na zdjęciach tego nie widać, ale ten tort, a konkretnie polewa i bita śmietana, wyglądają jak prawdziwe, dałam grubą warstwę farby i na to jeszcze taką błyszczącą brokatową konturówkę, więc ciągle bita śmietana świeci się jak świeżo nałożona 😀 Na koniec dałam jeszcze…
-
Czy to kot? Czy to foka? Nie! To…
Wczoraj na FB pokazując zdjęcie po lewej, spytałam co to może być 😉 Kot? Foka? Może Kermit? 😛 powiem Wam szczerze, że robiąc te zdjęcie myślałam sobie, że „o kurka wodna, no tym razem to już się chyba nie uda”;) Pojęcia nie miałam jak się dalej zabrać za te skomplikowane szczegóły anatomiczne, ale na szczęście, metodą prób i błędów (no i kosztem trzech złamanych igieł:P) jakoś tam wybrnęłam ;)) No mam nadzieję, że teraz już nikt nie będzie miał wątpliwości, że ten oto uroczy stworek to buldog francuski (właściwie to portret takiego jednego konkretnego, sławnego buldoga pewnej blogerki;P może znacie?;) Nie wiem czy zauważyliście, ale ostatecznie…
-
Zwyczaje zaiste mamy ciekawe…. czyli co się dzisiaj działo! :)
Koooooominiaaaarzeee!!! Takie wrzaski kolegów i koleżanek pamiętam z czasów dzieciństwa z pierwszego dnia Świąt Wielkanocnych 🙂 Mieszkańcy Wielkopolski pewnie wiedzą o co chodzi, chociaż w innych częściach kraju na pewno też istnieją odpowiedniki. Jeśli jesteście ciekawi co to takiego, to czytajcie dalej 🙂 Napiszę dzisiaj o jednym z najfajniejszych zwyczajów w jakich miałam okazję brać udział 🙂 W każdą Wielkanoc w niedzielę około pierwszej, na wieś, w której mieszkam od zawsze, wychodzą tzw. Kominiarze 😀 a już dobre pół godziny wcześniej wszystkie okoliczne dzieciaki zbierają się „w centrum”, że tak powiem ;)) i czekają na ich przyjście. Po co? No generalnie to była taka gigantyczna zabawa w berka…
-
Tak po prostu…
Życzę Wszystkim Wesołych Świąt! 🙂 i tradycyjnie smacznego jajka:D
-
Jajka inaczej a do tego żurawie ;)
To chyba już ostatni projekcik do tegorocznej Wielkanocy 🙂 Okleiłam styropianowe jajka nakrapianymi piórkami (chyba perliczki?). Tak sobie teraz myślę, że te jajka fajnie by wyglądały zawieszone na takim zwykłym sznurku jutowym (akurat się skończył:/), tak bardziej naturalnie 🙂 Zrobiłam też białą wersję, ale trochę mniej ciekawie się prezentuje, kropki są mało widoczne. Poza tym usłyszałam: „o włochate jajka” 😛 łoo matko… Jak już jesteśmy w tematyce troszkę ptasiej, to powinny pasować zdjęcia żurawi, które zrobiłam w zeszłym tygodniu ;)) Kiedy plotłam te moje wianki regularnie chodziłam nad nasze lokalne bajorko po odpowiednie gałązki, a że człowiek się tam o zwierzynę…