-
Podróże moje – czyli dlaczego coś tu tak cicho ostatnio :P
A tak sobie solennie obiecywałam, że znowu będę regularnie pisać posty 😉 zaraz się luty kończy a tu tylko jeden się pojawił – na swoje usprawiedliwienie mogę powiedzieć, (a nawet pokazać!;D), że dużo się ostatnio u mnie działo przez co czasu jakoś mniej 😉 Razem z drugą połówką zwiedziliśmy kilka fantastycznych miejsc, którymi chciałabym się dzisiaj z Wami podzielić 🙂 Pierwszym większym wojażem był wypad do Książa na nocne zwiedzanie z duchami 🙂 Zamek oferuje taką atrakcję kilka razy do roku, my wykupiliśmy opcję z noclegiem, czyli – piątek przyjazd, zakwaterowanie, zwiedzanie okolicy (przepięknie!) i pyszna obiado-kolacja w cenie, a o 21 (latem o 23) nocne zwiedzanie…
-
Takie tam :D
Na wstępie chciałabym tylko powiedzieć, że powyższe zdjęcie jest najlepszym sarenkowym zdjęciem jakie do tej pory zrobiłam 😀 Sarna w locie! Mam jeszcze takie, dopiero po dokładnym przyjrzeniu się zauważyłam, że jednak udało mi się złapać sarnę 🙂 Widzicie? No więc, jak widać byłam na spacerze 🙂 Z aparatem oczywiście 😀 Spójrzcie co udało mi się 'upolować’. Niedaleko jest taki dziki stawek. Zwykle to wszystko co widzicie na zdjęciu poniżej jest całkowicie pod wodą. Woda zeszła, a sarny najwyraźniej wydeptały sobie drużkę 🙂 Na tyłach stawu, tam gdzie zwykle absolutnie nie da się dojść, stoi ogromne stare drzewo, ma pewnie z dwa metry…
-
Dzień w Malborku
Nooo więc witam po dłuższej przerwie 😉 Ależ się człowiek rozleniwia przy takim dłuższym urlopie… Ale nic, ogarniam lenia i dzisiaj mam dla Was (mam nadzieję) całkiem ciekawy post wycieczkowy 😉 Jeśli lubicie zwiedzanie, historię, architekturę, ładne zdjęcia i historie o duchach to zapraszam do czytania. Dwa dni porządkowałam te setki zdjęć, które zrobiłam, więc mam nadzieję, że poczytacie o Malborku z równie dużą przyjemnością jak ja go zwiedzałam 🙂 No to od początku: tydzień temu wybrałam się do Malborka. Najśmieszniejsze, że jak już człowiek się do tego samochodu zapakował i włączył GPS, to nagle okazało się, że to wcale nie będzie tak szybko jak myślałam. Założenie było,…
-
Migawki z ogrodu i okolic :)
Zapraszam do oglądania 😉 Widzicie żurawie? :)) Tą ”ścieżką” musiałam się przedzierać, żeby te wszystkie zdjęcia zrobić 😉 Pokrzywy sięgające mi do brody nieszczególnie zachęcały ;P Polska wieś ;))
-
Wpadłam do zoo… a poza tym ładnie naprawię ;P
Jak mi się ostatnio nic nie chce… Jakimś cudem w czasie urlopu jakoś tak trudniej mi się za cokolwiek zabrać niż w czasie roku szkolnego, kiedy mam mnóstwo innych rzeczy do roboty :/ I do tego ta pogooooda…. Upał i chmury, następnego dnia upał i troszkę słońca, a później dla odmiany… upał i chmury. Nawet się nie chce do ogrodu wyjść bo „nie ma czym oddychać”. Też tak macie? Czy może mnie jakieś dziwaczne przesilenie letnie dopadło? 😉 Wczoraj przy okazji wypadu typu „załatwić to, załatwić tamto” przypomniałam sobie o zoo, w którym od wieków nie byłam 😉 Takie spontaniczne mini-zwiedzanko dobrze mi zrobiło na tę niemoc twórczą 😛…