-
Halloween i inne takie
Tak, tak, wiem, że Halloween to nie jest polska tradycja i w ogóle pogańska, niebezpieczna i co tam jeszcze. W zeszłym roku ze zwykłej ciekawości wydrążyłam kilka dyń. W tym już nie planowałam, ale wyszło inaczej – luby mój wybrał się do Lidla po dynie, żebyśmy mieli na zupy dyniowe przez całą zimę, kupił, przywiózł i… nie zwrócił uwagi, że te dynie do jedzenia się akurat nie nadają 😉 Więc co ja miałam innego z nimi zrobić jak tylko wydrążyć? 😛 Ale muszę przyznać, że tym razem poszłam na łatwiznę, więc cudów nie ma. Moje poprzednie (i o wiele bardziej skomplikowane) dynie możecie zobaczyć tutaj.
-
Gliniana dynia po malowaniu
Dzień dobry wszystkim! ;)) Hmm, tak się właśnie zaczynam zastanawiać skąd mnie nagle dobry humor napadł skoro cały dzień chodzę poirytowana, gardło boli, deszcz pada i jeszcze czekam właśnie bez sensu na dzieciaka, który miał na korki przyjść, a nie raczył powiadomić, że nie dotrze…. I mimo to nagle mi się nastrój odmienił ;P może to zdjęcia tej dyni, pocieszna jest, skubana. No nie wiem, w każdym razie tak właśnie od wczoraj wygląda dynia, którą pokazywałam Wam w poprzednim poście gdzie znajdziecie też opis jak ją zrobić:) (nic trudnego!) Kolor wydawał mi się ciągle zbyt pomarańczowo-żarówiasty, ale chyba jednak jest do przeżycia. Całą dynię pomalowałam najpierw na…
-
Dynia-wazon DIY
Nadeszła pora zaprezentować Wam moją dynię 🙂 Już z tydzień tak stoi i czeka na swoją kolej. Dynię zrobiłam z gliny wg. tego tutorialu (po rosyjsku, więc tłumacz google tłumaczący całą stronę był przy tym bardzo przydatny;)). Całość jest naprawdę łatwa do zrobienia i nie zajmuje dużo czasu. W skrócie robi się to tak: bierzesz kulę styropianową 10cm i odcinasz pod lekkim skosem czubek (to będzie pokrywka) i dół, wydrążasz przyszłą dynię ze styropianu, po czym zamocowujesz w środku np. kubeczek po jogurcie czy inny pasujący, z białej gliny (u mnie na całość wyszło 2/3 opakowania) robisz jakby ”paluszki” i jeden przy drugim przyklejasz je do styropianu, ja do…
-
Nowa kuchnia po 20 latach :)
Nie, nie, to nie ja robię sobie nową kuchnię po 20 latach (w każdym razie mam nadzieję, że nikt by tak nie pomyślał z mojego zdjęcia:P), tylko rodzice 🙂 Stara kuchnia była już mocno wysłużona i czas był najwyższy na zmianę. Na początku chodziły mamie po głowie jakieś nowoczesne kuchnie na wysoki pomysł (bo takie mają jej 'psiapsiółki’), ale byłby to raczej kiepski pomysł patrząc na resztę domu – generalnie w zupełnie innym stylu;) Na szczęście, w tej kwestii moja 'delikatna’ perswazja (ok, wcale nie była delikatna:P) wygrała i mama wybrała bardziej klasyczne fronty. Później już tylko bitwa o podłogę (”o nie! za ciemna! nie będzie pasować! trzeba jechać…
-
Akademia budowy, czyli co warto wiedzieć przed rozpoczęciem budowy
Jeśli zaglądacie regularnie, to wiecie już, że niedawno kupiliśmy działkę i planujemy budowę domu :)) I od tego momentu zaczęło się czytanie, myślenie, dowiadywanie się i zbieranie informacji na każdy temat – od ogrzewania, przez więźby dachowe po okna, podłogi i wiele innych. Mam w rodzinie fachowców wykończeniowców, więc jest nam o tyle łatwiej bo zawsze można dopytać, ale jakież było moje uhahanie kiedy z dwa miesiące temu na fejsbuczku pojawiła mi się reklama konferencji o nazwie „Akademia budowy” :)) Jednak opłaca się trochę posiedzieć na tym dziadostwie 😛 No. W każdym razie trochę poczytałam o co chodzi i chętnie kupiłam bilet na wykłady w Bydgoszczy (bo najbliżej, niestety…