fbpx
  • Portret Brytyjczyka

    Ostatnio znowu miałam okazję zrobić portret pupila – tym razem dla odmiany kociego 🙂 Oto kot rasy brytyjskiej zrobiony z mięciuteńkiej wełny merynosa hiszpańskiego (i tylko miziać pozostaje:) z ręcznie malowanymi oczami. A tak wygląda pierwowzór: Dostałam tylko te jedno zdjęcie, więc mam nadzieję, że trafiłam z całą resztą i zamawiający będzie zadowolony 🙂 (Edit: podesłałam zdjęcia, spodobał się Kocisław:))     Jakby ktoś miał pomysł z czego oprócz żyłki można robić kocie/psie wąsy to poproszę 😉 Pozdrawiam!:)  

  • Portret psa na zamówienie

        Dzisiaj nie do końca tematyka świąteczna, chociaż rzeczony pies ma być prezentem 😉 Jakiś czas temu przy okazji posta o sowie wspominałam, że zrobiłam też na zamówienie figurkę-portret psa. Ostatnia taka sytuacja (tutaj) skończyła się zachwytem właścicielki 🙂 podobno mały Puszek jeździ na tablicy rozdzielczej auta z właścicielką dużego Puszka 😛     Imienia tego rudawego stworka niestety nie poznałam, no i szkoda też, że nie mam zdjęcia figurki z oryginałem, ale zdjęcie przesłane przez właścicielkę chyba da jakiś pogląd – jak mi wyszło? Podobno jest w porządku, pani, która psa zamówiła była zadowolona, a nie był łatwo – ile ja się nad tą sierścią i kolorami namęczyłam!…

  • Świąteczne filcowanie dla początkujących – jak zrobić Mikołaja krok po kroku tak, że nawet dziecko da radę!

      Filcowaniem zainteresowałam się chyba jakieś dwa lata temu. Moim pierwszym dziełem (albo ofiarą:P) był miś Stefan. Trzy dni go robiłam (teraz w tyle to ja robię taką sowę jak w poprzednim poście), a w środku na wieki wieków zostały trzy igły, które przez ten czas udało mi się na nim złamać 😉 Później już poszło z górki, miś tak mnie wnerwił, że stwierdziłam, że tak łatwo to ja się nie poddam i nauczę się tego głupiego filcowania choćbym miała całe ręce w plastrach mieć!(bo ile razy ukłułam się igłą to już nie wspominam). No i tak już jakoś się stało, że teraz filcowanie to jedno z moich głównych zajęć…

  • Sowa zimowa :)

      Pada u Was śnieg?:) U nas delikatnie prószy cały dzień, pierwszy w tym roku, więc od razu czuję, że ”coraz bliżej święta, coraz bliżej święta” 😛 A co za tym idzie kombinuję już w międzyczasie kilka świątecznych tutoriali, kupuję gwiazdki, reniferki i inne takie i wyciągam z szafy wszelkie światełka 😀 Tak! Trzeba się zacząć ogarniać ;)) (Jeśli macie ochotę pooglądać trochę świątecznych pomysłów zajrzyjcie na link party tutaj – mamy już 50 diy z różnych blogów:) W tej przed-świątecznej atmosferze pojawiło się zamówienie na sówkę, która skradła wiele serc w w 2014r 😉 Snowhite! 🙂 Ostatni weekend spędziłam, więc na ‚dzierganiu’ zimowej sowy, którą widzicie na zdjęciach 🙂…

  • Pokrowiec na dzbanek – dynia! :)

      Chwilę mnie nie było 😉 Od ostatniego posta minęły już prawie dwa tygodnie, więc mimo irytującego przeziębienia wzięłam się do roboty 😉 W magazynie „Crafty” trafiłam na taką oto uroczą dynię i już wiedziałam co zrobię 🙂 Hello!:) It’s been almost two weeks since my last blog post. I must admit I’ve been swamped with work and… an irritating cold (which is still going on:/). Regardless of all that I decided to make this cute teapot cozy I found in a magazine 🙂 Here’s how I managed to make it.   Dynię zaczęłam robić przed przeziębieniem, a skończyłam już dziergając igłą w łóżku z paczką chusteczek 😛 To się…