-
Zupa krem z kalafiora i orzechów
Będąc ponad miesiąc temu na obiedzie w bardzo oryginalnej restauracji (stara chata w głębi lasu), zjadłam bardzo niepowtarzalną zupę 🙂 Nie przepadam za smakiem kalafiora, wiecie, takiego do niedzielnego obiadku – po prostu ugotowany i nic więcej. Dla mnie jest zdecydowanie zbyt mdły i bez smaku. Dlatego też kiedy właściciel restauracji zaproponował mi zupę kalafiorową, to grzecznie podziękowałam 😉 Ostatecznie jednak dałam się namówić, bo podobno ”w ogóle nie czuć kalafiora, jest bardziej orzechowa”. I rzeczywiście, kalafiora nie czułam, zupa była orzechowa, lekko pikantna, pyszna 🙂 Niedużo czasu minęło zanim zaczęłam szukać jakiegoś przepisu, który dałby podobny efekt 🙂 Większość zup kalafiorowych jakie znalazłam orzechy miała tylko jako przybranie do…
-
Lato w obiektywie 2018
Wszyscy wiemy co oznacza wrzesień, oj wieeemy 😉 To nie tylko rozpoczęcie roku szkolnego, które jednych raduje innych dołuje 😛 To również takie symboliczne zakończenie lata i początek jesieni, dłuższych, chłodniejszych wieczorów, herbatki, świec i czytania książek 🙂 Ale zanim już całkiem się w tę jesień wkręcę, to jeszcze tradycyjne migawki z lata 🙂 Tego lata pierwszy raz byliśmy w Hiszpanii i pierwszy raz był to wyjazd organizowany samodzielnie, nie przez biuro (a jak to zrobić przeczytacie w poście o Andaluzji). Ależ było pięknie! 😀 (i cholernie gorąco, ale to już swoją drogą). Ostatniego dnia natknęliśmy się na ślub 😀 Pan młody przyjechał z mamą 😉 Zwróćcie uwagę na jej…
-
Paella z warzywami wg. hiszpańskiego przepisu
Zazwyczaj rozsmakowuję się w kuchni włoskiej, uwielbiam bazylię, oregano i wszystkie makarony, które się z nimi łączą 😀 (i bruschette i caprese i o mamuniu wszystko! :D). Natomiast z kuchnią hiszpańską niewiele miałam wspólnego, sporo w niej mięs, szynek i innych takich, a tego to ja nie jem 🙂 Dopiero na urlopie w Hiszpanii pierwszy raz spróbowałam gazpacho i właśnie paelli, która to bardzo mi zasmakowała 🙂 Na tyle nawet, że po powrocie kupiłam sobie specjalną patelnię i poszukałam oryginalnego hiszpańskiego przepisu (z hispanico.pl). oryginalna pealla w Sevilli Na poniższej grafice znajdziecie listę składników – warzywa, których użyjecie są właściwie dowolne, po prostu co lubicie to dodajcie. Natomiast ilość przypraw…
-
Andaluzja – miejsca warte zwiedzenia i organizacja na własną rękę
A miało być 'po taniości’, mieliśmy w planach jechać sobie na jakiś all inclusive na tydzień i tyle 😉 Tylko nie wiedzieliśmy do końca gdzie. No i po tym jak nasz późniejszy towarzysz podróży zaproponował, że może pojedziemy w trójkę do Hiszpanii jakoś tak się porobiło, że ostatecznie spędziliśmy 12dni w Andaluzji, w genialnym wynajętym mieszkaniu i z ogromem zwiedzania wynajętym autem 😛 Tego jeszcze nie było, a ja do tej pory w szoku jestem 😉 Jako, że nigdy czegoś takiego nie organizowałam, to całość ogarniania przejął na siebie nasz Sławomir, który to ma spore doświadczenie w tych kwestiach i wszystkie podane poniżej informacje i kwoty dotyczą tego co jemu…
-
Obchodzę dziś szóste urodziny!:D
Dzisiaj jest bardzo ważny dzień 🙂 Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że 24 lipca 2012r był dniem dość przełomowym 😛 Wtedy to po wieeelu tygodniach, a może nawet miesiącach zastanawiania się, wreszcie zdecydowałam, że zakładam bloga! (w tym miejscu przydałaby się emotka buźki wrzeszczącej jak na obrazie Muncha:P) Nie wiem dlaczego, ale poprzednie blogowe urodziny przeszły mi jakoś bez echa, właściwie to o nich zapomniałam mimo, że to było okrąglutkie 5 lat;) (a w tym miejscu znajdziecie mój absolutnie pierwszy post!) A! No tak, właśnie mnie olśniło, że jednak wiem dlaczego – przecież ja za mąż wychodziłam tydzień po blogowych urodzinach, więc chyba w sumie nic dziwnego, że mi to…