-
Słodkości! :D
Kolejne moje modelinowe dzieło ;D Widziałam coś takiego na pinterest i pomyślałam, że zrobię sobie taki przypominajnik 😉 Tak więc mam smakowite ciasto składające się z kilku warstw, na tym polewa czekoladowa i maliny posypane wiórkami czekoladowymi…wszystko z modeliny 😉 W to wtyknęłam artystycznie w kształt serduszka wygięty drucik 😉 Voila! I jeszcze slogan idealny dla mnie ;)) Zrobiłam jak mi karteczka kazała i w tle możecie zobaczyć (obecnie już nieistniejący) kawałek przepysznego Ambasadora – wiśnie, czekolada, orzechy…. mniam!:D (przepis tutaj) Będę robić jeszcze inne słodkie przypominajki 🙂 Będą pojawiać się na bieżąco w mojej srebrnej…
-
Złoty wazon, czyli co zrobić jak człowiek ma sklerozę…
Bo ja chyba mam jakąś odmianę sklerozy młodzieńczej ;)) Uwielbiam kwiaty cięte w domu, ale szybko przychodzi moment kiedy zapominam o codziennej wymianie wody. Nie to, że raz, nie nie! Kilka dni z rzędu kwiatki stoją i stoją 😛 Woda wyparowuje, tworzy się naturalny osad geologiczny na wazonie… Eh, ileż ja skorup w ten sposób straciłam 😉 Doszorować tego nie idzie, a wygląda wszyscy wiemy jak… Ostatnio tego typu zgon zaliczył kolejny mój wazon i tym razem pomyślałam, że go reanimuję 😀 Okleiłam go od polowy taśmą malarską (chyba?) i spróbowałam użyć złotej farby w spreju. Niestety nie do końca wyszło, mimo, że nakładałam farbę…
-
Pierwsze modelinowe wprawki :)
Niedawno, w którymś z postów pokazałam Wam moje zakupy modelinowe 🙂 Mam w związku z nim dość duże plany, ale zanim się zabiorę za ich realizację, to postanowiłam się trochę pobawić i oto co mi wyszło :)) Do zrobienia tego ślimaczka użyłam prawdziwej muszelki znalezionej w ogrodzie. Reszta to już moja ręczna robótka 😉 Przed ślimakiem powstał piegusek 😛 wiecie chyba, że ubóstwiam słodycze, więc tak sobie wymyśliłam, że jakieś fajne ciacho będę mieć przy sobie ;)) No i jeździ tak teraz ze mną ten piegusek 🙂 Na żywo wygląda naprawdę jak prawdziwy 🙂 No i na koniec jeszcze duszek…
-
Letnie szklanki z wielorybem
No i proszę bardzo, myślę, że takie pocieszne szklanki może zrobić absolutnie każdy 🙂 Fajnie wygląda w nich woda, ale herbata również się prezentuje ;P Narysowałam to wszystko markerem do szkła i wypiekłam w piekarniku – wzór się nie zetrze. Łódka ździebko koślawa, ale co tam! 🙂 Niby od dzisiaj mam wakacje, a czasu jakoś brak 😉 Jestem właśnie w trakcie poszukiwań nowego samochodu, tzn. nowego starego czy jak to tam nazwać ;P kto nie tak dawno kupował auto, ten wie jaka to gehenna, no wszyscy tak kręcą i mieszają w tych swoich ogłoszeniach, że głowa mała…eh, życzcie mi…
-
Filcowa rodzinka, czyli Sowa Snowhite powraca! A do tego trochę zakupów :)
Ostatnio z ogromną radością przyjęłam zamówienie na przeuroczą sówkę poprzednim razem ochrzczoną Snowhite :)) (tutaj). Byłam bardzo ciekawa w jakim stopniu drugi członek sowiej rodziny będzie podobny do swojej starszej siostry i mimo, że widać pewne różnice, to wydaje mi się, że jest równie zaspana i urocza ;)) Będę wreszcie musiała zrobić jedną dla siebie, ale wiecie, szewc bez butów chodzi;) W ogóle myślałam sobie, żeby zrobić takie sówki w różnych wariantach, takie słodkie rodzeństwo 🙂 A tutaj te kilka filcowych stworków, które nadal są u mnie (tzn. pomijając sowę, która dzisiaj wyleciała do nowego domu;) Popełniłam ostatnio spore zakupy modelinowe…