-
Duuuuużo wełny!
Ludzie… byle do przyszłego weekendu…serio :/ Otóż w ten weekend wytchnienia od pracy nie będzie – uczelnia wzywa 😉 W ruch pójdą ołówki, węgiel i inne wspaniałości, więc może nawet będę się dobrze bawić :)) I może nawet będę mogła Wam niektóre z moich „prac” pokazać? Jestem bardzo ciekawa co tam się będzie na zajęciach z plastyki działo. W każdym razie po pracowitym weekendzie będę miała przed sobą jeszcze pracowitszy tydzień :/ już się nie mogę doczekać następnego piątku – bo oto wtedy zakończę swoją pracę w technikum, alleluja! Szkoła bardzo fajna, uczniowie też, ale jeśli człowiek nie ma już nawet czasu obiadu normalnie zjeść bo tylko praca,…
-
Małe postępy tarasowe – róże już wybrane!
Czasu jak na lekarstwo, ale staram się jak mogę wykombinować trochę wolnego na grzebaniny ogródkowo-tarasowe 🙂 Dla niewtajemniczonych, niedawno skończyliśmy taras (zobaczcie tutaj) i kombinuję jak go teraz urządzić 😀 Narożnik, który chciałabym tam mieć zmaterializuję się pewnie dopiero na wiosnę, więc na razie mam tam tylko krzesło i nowy stolik z mozaiką, który później trafi do ogródka 🙂 Trzasnęłam do tego kilka kwiatków i doniczek, które już miałam, ale na jakieś poważniejsze „ukształtowania terenu” będę mogła się zabrać dopiero kiedy główny element (czyt. narożnik) się pojawi 😉 Teraz jest tak: Jednak głównym elementem wystroju będą róże 😀 Pnące róże 😉 Baaardzo…
-
Małe jesienne podsumowanko
Październik nastał, a razem z nim coraz więcej pomysłów na Halloween i inne jesienne dekoracje 😉 Jak przy każdej porze roku stworzyłam, więc post podsumowujący wszystkie ciekawe pomysły na ten temat 🙂 Zacznijmy od Halloween, ja osobiście tego święta nie obchodzę i wydaje mi się, że jednak nadal większość traktuje to jak… no nie wiem… fanaberie? Jakieś niepotrzebne wymysły? W każdym razie mi jakoś szczególnie nie przeszkadza, że np. sąsiedzi przed domem wystawiają dynie (sama myślałam, żeby spróbować – z samej ciekawości czy udałby mi się jakiś fajny wzór), ale myślę, że mamy wystarczająco dużo naszych polskich tradycji i więcej chyba naprawdę nie potrzeba 🙂 Jednak dla tych, którzy…
-
Góry Stołowe i okolice, czyli gdzie to ja nie byłam ;)
Kto w miarę regularnie wpada do mnie na bloga wie, że we wrześniu byłam na szkolnej wycieczce w Góry Stołowe 🙂 Powiem Wam, że nie spodziewałam się, że góry jesienią spodobają mi się bardziej niż latem! 😀 No było po prostu przepięknie, z resztą sami zobaczycie 😉 Wycieczka trwała 5 dni z czego pierwszy przeznaczony był właściwie na dojazd i zakwaterowanie, cała reszta łącznie z ostatnim była pełna zwiedzania. Od razu zaznaczę, że zdjęcia w tym poście są autorstwa mojego i moich uczniów 🙂 Zamieszkaliśmy sobie w Stroniu Śląskim, zakwaterowanie genialne bo i pokoje super i jedzonko też świetne, wyobraźcie sobie, że na śniadanie na szweckim stole (oprócz pieczywa,…
-
Historia tarasu z piekła rodem…
Wreszcie… Po baaardzo długim czasie „bujania się” z tym wrednym tarasem, udało się go skończyć 🙂 Jego historia jest naprawdę burzliwa i może nawet nadawałaby się na film ;)) Mogę też śmiało powiedzieć, że to najdłużej przygotowywany przeze mnie post… ponad rok! 😛 Zaczęło się od tego, że w czasach kiedy jeszcze latałam sobie w warkoczykach, „fachowcy” niestety mało fachowo wymurowali taras, który zaczął się sypać zanim jeszcze był skończony. Jak widać, przez zbyt dużą ilość piasku w mieszance z cementem pod płytkami niewiele się to wszystko „kupy” trzymało ;P Płytki odłaziły, a te, które się trzymały były „głuche”. Po wielu, wielu latach takiego stanu rzeczy (bo zawsze jest…